znow dziki Londek- dziki bo tak z przyjaciolmi ciocia miejsce to okresla.
Dzis po wejsciu cioci do Do Dwora ucichly rozmowy. Slyszalam, ze rozprawiali o wczorajszej tragedii. Wszyscy biali. Jedna z rozmowczyn to matka zolnierza. Dlaczego rozmowa ucichla?
Przypuszczam, ze chodzilo o fuck... emigrants.;-(
Nastroje spoleczne nie sa zle one sa w Europie juz tragiczne. Przeraza mnie Sztokholm!
Ile desperacji w tym mlodym czlowieku. 28- osmioletnim, wyksztalconym, tu urodzonym, by przejechac a nastepnie uciac glowe wojakowi?
Nie wiem jaka bedzie kara ale rodziny juz ponosza kare za zabitego i za tego, ktory sie zbrodni dopuscil.
Nie moge odkleic sie od tych dokumentow. Historia kasyki rocka. Pierwszy Deep Purple- Machine Head. Drugi Iron Maiden, The Number of the Beast i trzeci Rush- 2112. Podwaliny, ba cudownosc. Wieczna swiezosc i tyle tam energii, ze mozna oswietlic energia cale Glasgow!!! http://zalukaj.tv/zalukaj-film/17795/klasyczne_albumy_rocka_deep_purple_machine_head_classic_albums_deep_purple_machine_head_2002_.html
Muzycy z tych trzech zespolow ze skladow oczywiscie oryginalnych daja glos. Kochani a ile tam mozna dowiedziec sie anegdot, nie mowiac juz o chwytach gitarowych i na co trzeba zwracac uwage.
Slucham i niby nic a jednak. Olsniewa po drugim i trzecim razie. Jesli ktos podpowie na co uwazac, ja przestaje? to tak jak ze smakowaniem napitku jakiegos.
(ciocia po objazdach moze juz ksiazke o whisky pisac, a jak zapach? a jak wezmiesz do serca, co czujesz? a jak palec rozetrzesz we wnetrzu dloni to co poczujesz?)
To samo z muzyka. Muzycy tak sprawnie opowiadaja o tym co robia i jakich zabiegow sie podejmuja,ze uszy inaczej pojmuja i staraja sie bardziej sprawniej wychwytywac to co jest w przekazie. Czy to rock czy muzyka powazna wymaga pociagniecia za raczke i opowiedzenia. Tak jak ciocia uwielbia koncerty filharmoniczne gdzie konduktor czy gloss zza kamery opowiada co bedzie grane i co przedstawia. Na co zwrocic trzeba uwage.
Deep Purple opowiadal o nagrywaniu Machine Head w Montreux w Szwajcarii. Hotel zima dwa tygodnie odcieci od swiata a studio nagraniowe w aucie zaparkowanym przed wyjsciem. Ktos na koncercie przed nagrywaniem wystrzelil dwie race swietlne, ktore utkwily w suficie. Pozar pewny i dym. A ze i woda z jeziora. Tak narodzil sie Smoke on the Water.
Najwiekszym przegrana piosenka, ktora nie zmiescila sie na plyte byla When a blind man cries. Teraz przypomina utwor Mettalica. Zapewniam Was, to jest najcudowniejszy metalowy kawalek tego roku!
Posluchajcie sami. Tylko nie wiem czy wole Purpurowych czy metalicznych. Obie wersje sa tak samo przejmujace i wspaniale.
jezdzili po Stanach. Podczas przejazdu z miejsca na miejsce, samochod muzykow uderzyl w tyl drugiego, w ktorym siedzialy zakonnice??? Podczas holu kierowca zaczal sie glosno modlic? A mechanik za naprawe stluczki wystawil rachunek na 666 $. To dopiero ironia losu. Zarzucano Iron Maiden propagowanie satanizmu. Na ktoryms z koncertow wokol sceny paradowal jakis facet, ktory nosil krzyz na plecach. Podczas kolejnego show temuz facetowi, znudzilo sie noszenie krzyza. Zrewolucjonizowal swoj wynalazek dodajac do krzyza male koleczko.
Ot to pomysl na wszystkie smolenskie krzyze i pielgrzymki))
Na Rush 2112 http://zalukaj.tv/zalukaj-film/17738/klasyczne_albumy_rocka_rush_2112_moving_pictures_classic_albums_rush_2112_2001_.html
wychowaly sie pokolenia. Troszeczke gorsza imitacja Led Zeppelin. Porownanie z Pagem i Plantem. Tak wole ich ale konkurencja musi byc zawsze i skala glosu Geddiego Lee, (syn polskich Zydow) odbija uszy. Nacisk na Symphony, Mettalice, Tool. Rock progresywny i do tego normalne teksty, ktore zachaczaja i o kwas i o samochody i kobity. A plyty tych trzech zespolow powstaly jeszcze zanim bylo sie w plannach. I to przetrwalo i sluzy kolejnym pokoleniom tak jak i opowiesc Tom Sawyer.
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/17595/limp_bizkit_rock_am_ring_2009_.html
Koncert z 2009 roku. Ze wspaniala ballada Behind blue eyes. Tak w ramach przegladu wielkich scen. Koncert z festiwalu Rock am Ring w Nurburgring. Obok Limp wystapili, Korn, Marlin Manson, The Prodigy, Slipknot ot to dopiero jest wieczor marzen!
Dwie legendy muzyki odeszly. Marek Jackowski i Ray Manzarek.
Maanam i The Doors. Faceci- zalozyciele, dwa filary muzyki rockowej.
Jeden gitarzysta. Jeden z najlepszych polskich. Drugi klawiszowiec tworca przejmujacych akordow w historii. Jackowski, ktoremu oprocz blekitnego nieba juz teraz nic nie potrzeba, drugi lecial z jezdzcami burzy i palil sie takim ogniem, ze nikt nie bedzie w stanie dosiegnac takich wyzyn i tekstowych i melodycznych.
Ray Manzarek zawsze powtarzal, ;zawsze jestem Polakiem mieszkajacym w Stanach;. A jeszcze niedawno Manzarek byl gosciem w Dolinie Charlotty w Polsce. Eh sie nie widzialo, eh sie juz nie zobaczy(
Ta muzyka nigdy sie nie nudzi. Ona byla, jest i bedzie. Teksty, akordy, melodia. Teraz sukces i publika. I miazga! kiedy jestem sam przyjaciele są daleko Daleko, ode mnie, ode mnie gdy mam wreszcie czas dla siebie
Kiedy sobie wspominam dawne dobre czasy czuję się jakoś dziwnie dzisiaj noc jest czarniejsza
oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba
Gdzie są wszystkie dziewczęta które kiedyś tak bardzo tak bardzo kochałem, kochałem kto z przyjaciół pamięta, ile razy dla nich przegrałem
W gardle zaschło mi i butelka zupełnie, zupełnie już pusta, już pusta nikt do drzwi już dzisiaj nie zastuka
oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba
oprócz drogi szerokiej oprócz góry wysokiej oprócz kawałka chleba oprócz błękitu nieba oprócz słońca złotego oprócz wiatru mocnego oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba
The elaborate stage set for Lana Del Rey's European tour is an art deco marvel framed by a pair of lion statues that look as if they were half‑inched from The Great Gatsby. Yet the 26-year-old glides out to a very different movie theme: Giorgio Moroder's grim synth madrigal from Scarface. Perhaps it shouldn't be that surprising. Both are classic American texts about glamour, excess and reinvention.
Since her breakthrough in 2011, Del Rey has been roughed up by critics obsessed with her authenticity, unwilling to be seduced by her sultry repackaging of curves-and-chrome Americana. If the artist formerly known as Lizzie Grant is indeed a ruthless gloom-pop replicant perfected in a record industry laboratory, the public seems unbothered. Del Rey's debut, Born to Die, has shifted over 3.5m units.
She begins with the sullen Cola, a track with an already notorious opening line that the audience sings along with her, although their reading is far less aloof. Perhaps most striking is how poised Del Rey remains, highlighted by continuous video close-ups. She sings huskily, adopts characters, throws in some Spanish – but every frame projected on to the giant screens could double as a cover shoot. It's a remarkably controlled performance. She even manages to keep a straight face while singing, on Body Electric: "Elvis is my daddy, Marilyn's my mother, Jesus is my bestest friend."
There are missteps. Any subversive David Lynchian subtext is made text during a soporific cover of Blue Velvet. But Young and Beautiful, her contribution to the Gatsby soundtrack, sounds magnificent. After an enthusiastic reaction to Video Games, National Anthem initially seems an underwhelming finale. But then Del Rey hops down from the stage to facilitate cameraphone portraits with dozens of fans. She gives great Gatsby but takes even better selfies.
Wszystko zostalo napisane. Tylko upalu brak. Drinkow i zachodu slonca. Zloto zmierzchu odbija sie milo we wlosach dziewczyn leniwie lezacych na piasku. Tak z grubsza mozna sobie wyobrazic sobie i Lane i jej muzyke. Tak jak pisala Wyborcza i ciocia w malym teksciku w Open falszywe usta Lany del Rey to tesknota za Ameryka miniona. Za czasami utraconymi. Wokalistka dala swietny show. Udana scena rodem art deco. Bowiem koncert zbiegl sie z premiera Filmu Wielki Gatsby. Dwa posagi lwow po kazdej stronie sceny. Draperia, zyrandole, palmy, tapestra, zloto, blask, przepych. Piekne rzeczy i zawrotne swiatla mieniace sie od zlotego do niebieskiego. Zachowanie i przeboje wykonywane przez artystke byly sliczne. Lana juz czarnula.
Ubrana byla w biala krotka koronkowa sukienke. Do tego pasek brazowy z wytloczonym napisem fashion. Buty grube wysokie i raczej toporne. Dwie bransoletki zlote na prawej rece, jedna na lewej. Dlugi zloty rozaniec swobodnie przechadzal sie po smuklym biuscie solistki. Dwa napisy na obu dloniach. Wlos piekny, pazur w kolorze bladorozowym. Dlugie i spilowane rowniez. Makijaz matowy lekko rozowawy. Usta nie duze? lekko musniete szminka. Bo po co 26 latce az taki wielki makijaz. Jeden przeciagly ruch ustoma i gladkie sapniecie a wszyscy juz i tak dostaja spazmow.
Ciocia wraz z Instytucja Zony stala na lewo sceny. Bez scisku. Za to w srodku istne pieklo rozgorzalo pod natlokiem nastolatek. Raczej nacpanych i pijanych. Niektorzy z rodzicami. Pelen gejow rozwrzeszczanych i wiecznie sie calujacych. Niektorzy maja ksiazki, plyty, kwiaty. Kilka dziewczyn ma wianki na glowie. Niektore panny przesadzily i z ubiorem i z butami i napojami. Ale to show- utrata niewinnosci i milosci.
Wokalistka sprawia wrazenie, ze nie przygotowala sie do wystepu. Nuci co innego niz to co podaja smyczki. Kontrabas nadaje ton. Klawiszowiec, multinstrumentalista wyczynia cuda. Perkusista rowniez dobry w tym co robi. Na dodatek ze swoich piosenek przechodzi a to do knock, knock knocking on the heaven`s door a to do swojej smutnej i rozdzierajacej interpretacji blue velvet. Napomne tu o tej piosence do kampanii H&M (Chujowo i modnie).
Lana schodzi do publiki i wita sie chetnie z ludzmi trzy razy. Na koniec schodzi calkowicie. Tam na zakonczenie chetnie sie fotografuje. Daje calusy. Rozdaje autografy. Gdy komus spada telefon nakazuje podniesc ochronie i dac wlascicielowi. Jesli podpisala okladke plyty i chce dac w publike chwile sie zastanawia czy oby trafia do wlasciciela. Gdy juz obiescila orkiestra koniec. Lana pozbierala kartki oraz kwiaty, ktore podarowali jej fani. Niesmialo, prawie uciekla ale coz nic nie jest wieczne.
Nigdy, przenigdy nie widzialam by gwiazda tak chetnie siedziala z publika. Lana nie zrazona, niezmanieryzowana dala swietny popis talentu. Brawo jestesmy urzeczone i tekstami smutnymi co tragicznymi i przeciaglymi daaaajjjmooondddss. Diamenty to czeste slowo i one jak wiadomo sa kobiety jedynymi przyjacielami.
Dzis piatek i nowy Open Magazine. Na poczatek garsc wiadomosci w tym o zdrowiu najwazniejsze.
Swiat obiegla wiadomosc o Angelinie Jolie. Temat walkowany usuniecia piersi. przyznam, ze nie wiedzialam o wczesniejszym profilaktycznym zabiegu ratujacym zycie.
Dalej o sloncu i temacie rowniez niesamowitym bo klonowaniu.
Groteska njuz czyli biskup, ktory molestowal w mlodosci kilku mlodych ksiezy. Ba kardynal sam mial partnera jednak z ambony grzmial co innego.
Natalia Slesinska o Dulszczyznie Polszczyznie w Szkoczyznie!
Lejdiz Magazine z Agnieszka Szmidel, dodam, ze pikantnie
Wywiad z Paulina Krzyzaniak- organizatorka festiwalu poetycko- artystycznego Uprawiaj ze mna poezje.
Galeria Moniki Jakubowskiej
a takze masa kultury i bezkonkurencyjne Beata Waniek i Biszop. Na koniec poezja Alicji Marii Kuberskiej. Do manniakow sportu nalezy koncowka wydania. I Polsport pragne zarekomendowac jako rzetelne wiesci dla wszelkiego rodzaju fanow pilki, kolek, sztangi i innych amatorow ruchu
i na koniec nieskromnie ciocia! jaka to sila w mieszkancach nadmorskich wiosek by wspolnymi silami zorganizowac sobie festiwal! juz sie szykuje na muszelki i kufelek jasnego.
To i nowy Open Magazin- poleca szczerze Wasza ciocia!