Monday, 8 February 2016

caala sala....



Nie ma to tamto. Karnawal w pelni. Juz do srody tej. Do podkoziolkow. Do sledzika. Do ostatkow. Jak tam zwal tak zwal. Zabawa karnawalowa byc musi. Jesli zabawa to miedzypokoleniowa krolowa parkietu DJ Wika. Pani DJ tak naprawde nazywa sie Wirginia Szmyt. Pani ma lat 73 i  pochodzi z Warszawy. Tam tez zaczela swoja przygode jako rozkreczaczka dancingow, zabaw, balow, imprez, spotkan, party. Ludzie od DJ Wiki bije taka energia, ze zastanawiam sie co ze mna jest nie tak?
DJ Wika jak sama zaznacza nie ma czasu na starosc. Dziekuje Bogu za, te starosc mu sie udala.
Wg Dj- Wiki najgorsza jest bezczynnosc. Jak sama siebie okresla siedzi na fejsbooku a nie w poczekalniach. 
Z poczatku pani Wirginia organizowala potancowki dla seniorow. Z czasem sama nauczyla sie grac i obslugiwac sprzet. Nie oburza sie, za polska mentalnosc. Za to co ludzie powiedza i prowadzi swoje imprezy w swieta koscielne. Swoja pasja lubi zarazac. Jest z racji zawodu wykonywanego otwarta na kazdy rodzaj muzyki. Od Lady Gagi do Elvisa i muzyki disco polo. Malo tego tanczy na placach ze swoimi sluchaczami. Gdybym nie widziala co wyprawia na festiwalu Malta w Poznaniu czy na rynku w Kielcach to bym powiedziala, ze babka zwariowala.
O DJ Wice slyszalam jakis czas temu i jak to dobrze, ze zabawy dla seniorow sie tak rozkrecaja w spoko koko kraju. Po pierwsze ze rodzice cioci maja zajecie i stroja sie i bawia. I TO PRZEDNIO! A tu ciociu siedz na d. i pacz jak za te 30 lat tez tak bedziesz dylac. (jesli dozyjesz)
Tu otwiera sie przed nami problem geriatrii i tego jak seniorom zorganizowac czas albo odwrotnie jak seniorzy sami sie organizuja.
Na pewno wiadomo jedno ruch miejski i wiejski jest bardzo potrzebny. Nie tylko zgarniac granty, zbierac skladki i nic nie robic.
Na koniec proponuje wywiad w Godzinie Prawdy w radiowej 3. 


boze chron chaika

O i to jest odwaga. Dziewczyny wiedza, ze beda znowu siedzialy. Jednak japy nie zamykaja i glosno krzycza a raczej rapuja o swoej ojczyznie, patryiotyzmie i wiernosci ojca narodu.

Mijają właśnie cztery lata odkąd Pussy Riot, rosyjski feministyczny zespół punkowo-anarchityczny, wystąpił ze swoim legendarnym protestem „Punk Prayer - Mother of God, Chase Putin Away!" pod ołtarzem Katedry Chrystusa Zbawiciela w Moskwie. Grupa została później aresztowana za antyrządkowe nastawienie, postawiona przed sądem i skazana na więzienie, żeby ostatecznie – po interwencji grup broniących prawa człowieka – odzyskać wolność. Żadne z tych doświadczeń nie powstrzymało zespołu przed dalszym wypuszczaniem piosenek, filmików i artykułów, mających na celu szkalowanie korupcji panoszącej się w putinowskim reżimie.
Pusys Riot wypuściły właśnie swój najnowszy klip: CHAIKA, którego tytuł pochodzi od nazwiska rosyjskiego prokuratora generalnego, Yuriego Chaiki.
Osoba Chaiki ostatnio pojawiła się w doniesieniach prasowych po tym, jak antyputinowski aktywista, Alexei Navalny opublikował w sieci film, w którym sugeruje, że jeden z członków rodziny i współpracowników prokuratora – a mianowicie jego syn, jest powiązany z rosyjską mafią – a sam Chaika zamieszany jest w afery korupcyjne. Do tej pory rząd nie przyznaje się do zarzutów, powstrzymuje się przed dyskusją na temat nagrania, blokując je przed upublicznieniem w mediach państwowych. Kreml uchwalił też kilka nowych ustaw, które dają rządowi większą kontrolę nad tym, jakie treści mogą pojawiać się w internecie, a nawet pozwoliłyby docelowo zablokować takie platformy jak Facebook, Twitter czy YouTube.
Porozmawialiśmy z wokalistką Pussy Riot, Nadyą Tolokonnikovą, o tym, dlaczego zespół zdecydował się wykorzystać figurę Chaiki w swoim klipie i skąd przekonanie, że sytuacja w Rosji uległa pogorszeniu.

Zdjęcie Denis Sinyakov
VICE: O czym jest wasz ostatni klip?
Nadya Tolokonnikova: CHAIKA to wiadomość od najważniejszego putinowskiego urzędnika, do jego synów i naśladowców. To film instruktażowy o tym, jak wyłudzać pieniądze, przejmować przedsiębiorstwa, wysyłać swoich przeciwników do więzienia albo wykończyć ich fizycznie. Pokazuje też, jak wymigać się przed więzieniem i bez problemów dalej korzystać z przywilejów.

Dlaczego uważacie, że ludzie powinni zapoznać się z działaniami Yuri Chaiki?
Chaika jest prokuratorem generalnym Federacji Rosyjskiej. Odkąd objął urząd w 2006 roku nie doprowadził do końca żadnego istotnego śledztwa. Chaika to ktoś więcej niż pozbawiony talentu, przeciętny urzędniczyna. Uosabia figurę zwykłego przedstawiciela współczesnej rosyjskiej mafii.

Mikhail Zygar, były redaktor naczelny Rain, niezależnego kanału telewizyjnego, w swojej książce All Kremlin Warrior Host, porusza kwestię roli urzędu prokuratora. „Biuro prokuratora generalnego stało się przykładem politycznego woluntaryzmu. Wykonuje polityczną wolę Kremla, topornie, często bez poszanowania praw człowieka. Podczas regionalnych kampanii wyborczych, prokuratura nie ma najmniejszych problemów z wysunięciem oskarżeń wobec niechcianych konkurentów, robiąc wszystko, by nie dopuścić ich do ostatecznego uczestnictwa w wyborach. Biuro prokuratora generalnego przeistoczyło się w świetnie zorganizowaną i płynnie funkcjonującą maszynę represyjną".
Mniej więcej od 2000 roku, odkąd Vladimir Putin objął urząd prezydenta, w rosyjskim wojsku i systemie sądownictwa obowiązuje dosyć paradoksalny system zatrudnienia. Uczciwi prokuratorzy, policjanci i sędziowie nie są opłacalni ani wygodni dla aktualnego systemu egzekwowania prawa. Z drugiej strony, ci poszłuszni, którzy potrafią zaaranżować postępowanie sądowe przeciwko przeciwnikom rządu są wyjątkowo pożądani. W areszcie poznałam jedną z byłych śledczych. Wybór zajęcia był kierowany jakąś dziwaczną potrzebą działania w interesie dobra, która najprawdopodobniej zrodziła się w wyniku oglądania w przeszłości zbyt dużej ilości filmów o dobrych policjantach. Do więzienia trafiła przez swojego byłego męża, prawdziwego policjanta.
W 1990 roku zajmowała się pomocą ludziom pokrzywdzonym w wyniku działania nieuczciwych policjantów i niesprawiedliwego śledztwa, co ją uszczęśliwiało. W 2003 opuściła służby porządkowe, ze względu na to, że ta praca przestała ją zadowalać. Nikt już nie potrzebował prawdziwych śledczych, za to wzrosło zapotrzebowanie na posłusznych i ekstremalne oddanych pracowników – gotowych na łamanie prawa w imię wykonywania rozkazów.
Jaka była reakcja ludzi w Rosji na ujawnienie tego skandalu? Mają w ogóle o tym jakiekolwiek pojęcie?
Zgodnie z aktualnymi sondażami, 38 procent Rosjan, którzy mają świadomość istnienia video Chaika, jest przekonanych o tym, że korupcja i powiązania z kryminalistami, które filmik dokumentuje, są niezbędne w działaniach na rzecz utrzymania porządku w dzisiejszych czasach.

Ludzie mają tendencję pytać „któż nie ma dziś powiązań z mafią? Korupcja w naszym kraju jest w pełnym rozkwicie. Mafia i korupcja... a służby państwowe muszą utrzymać nad wszystkim kontrolę. Czy jest jakieś inne wyjście?".

Zdjęcie Denis Sinyakov
Jak bardzo korupcja rozprzestrzeniła się wśród rosyjskich władz?
Służby państwowe nie są skażone korupcją - ich podstawy na niej się opierają. Jeżeli sędzia podejmie decyzję o uniewinnieniu kogoś, natychmiast jest podejrzewany przez swoich współpracowników o przekupstwo. Gdyby takie postępowanie się powtarzało, dany sędzia najpewniej zostałby zwolniony, nie za złe postępowanie, ale za to, że domniemaną łapówką się nie podzielił. To jest przyczyna tego, że w Rosji współczynnik uniewinnień wynosi zaledwie 0,4%.

Co powinno zadziać się, żeby ukrócić korupcję - co powinno zmienić się w Rosji, a jaka powinna być w tej sytuacji rola wspólnoty międzynarodowej?
1) Odmowa udziału w skorumpowanych działaniach
2) Ujawnienie niezbitych dowodów na przeróżne typy funkcjonującej korupcji
3) Butelka wódki.

Wasz klip jest mocno wystylizowany. Opowiedz trochę, w jaki sposób powstawała kreacja estetyki, którą widzimy w wideo.
Rosyjskie władze nie potrafią w najmniejszym stopniu określić swojej estetyki, więc musiałyśmy zrobić to za nich. W video prezentujemy trzy dominujące, promowane przez rząd estetyki, które osobiście wzbudzają we mnie obrzydzenie:

1) Przykrywanie złotem wszystkich cuchnących zagrywek - mające swój wyraz w złotych bochenkach chleba i khokhlakomskich dekoracjach
2) „Zone" - której wyrazem jest obóz więzienny, gdzie więźniowie są torturowani
3) Faszystowsko-populistyczna, nacjonalistyczna estetyka - którą symbolizuje dwugłowa mewa, choreografia wykonywana przez panie prokurator i tańce w stylu północno-koreańskim.

Na początku nie byłam pewna, czy te trzy elementy będą ze sobą współgrać wewnątrz jednego video. Ostatecznie uświadomiłam sobie, że jeżeli wszystko nie złoży się w harmonijną całość, to nie będzie nasza wina. W końcu klip ma pokazać absurdalną estetykę, na którą decydują się rządowi oficjele.

Zdjęcie Aleksandr Sofeev
Jakie jest znaczenie pojawiania się motywów takich jak: obżarstwo, złoty chleb, itp?
Obżarstwo symbolizuje podstawowe wartości mafii rządowej. To kwintesencja apatii, pustki, nieustającymi próbami zaspokojenia materialnego i obezwładniającej hipokryzji - której wyrazem jest próba promocji prawdziwie moralnych wartości wśród społeczeństwa. Kiedy poszłyśmy kupić strój prokuratora, okazało się, że najmniejszy dostępny kostium był o sześć rozmiarów za duży na którąkolwiek z nas.

Pozłacany chleb nawiązuje do obrzydliwego złotego bochenka z rezydencji Yanukovicha, po jego ucieczce z kraju w efekcie ukraińskiej rewolucji w 2014 roku. Pojawił się w naszym video, żeby przypomnieć Putinowi, że nic nie trwa wiecznie. Żelazo, liny i kajdanki to klasyczne przyrządy wykorzystywane przy torturach, narzędzia codziennego użytku dla rosyjskich służb.
W tym video słyszymy was w wydaniu rapowym zamiast tradycyjnego dla was punk rocka. To było zaplanowane? Dlaczego rap?
Zupełnie przez przypadek! Kiedy nad czymś pracujemy, naszym celem jest stworzenie czegoś dziwacznego. Rap dla Pussy Riot jest czymś tak odległym, że dzięki temu osiągnęłyśmy zamierzony efekt.


Zdjęcie Aleksandr Sofeev
Mijają właśnie cztery lata od waszego słynnego występu w Katedrze Chrystusa Zbawiciela. Macie poczucie, że dzisiaj sytuacja w Rosji jeszcze się pogorszyła, może poprawiła? Albo wcale nie uległa zmianie?
Rosja przeszła transformacje od 2012 roku. Najbardziej przerażającym dla nas odkryciem doświadczenie z lutego 2015 roku, kiedy to okazało się, że teraz nie tylko możesz wylądować w więzieniu za swoje polityczne zaangażowanie, ale możesz nawet dostać za to kulkę w głowę w centrum Moskwy. Wiele osób do tej pory nie może uwierzyć, że Boris Nemtsov, rosyjski polityk, nie żyje.

Jakie masz oczekiwania co do mocy sprawczej tego filmiku? Zarówno w kontekście ludzi w Rosji jak i na całym świecie?
Pussy Riot domaga się natychmiastowego wszczęcia śledztwa wobec prokuratora generalnego Chaiki i jego rodziny, a także wobec wszystkich jego głównych współpracowników. Mamy nadzieję, że dzięki video przekonamy ludzi, że nie można zgadzać się na życie w państwie, w którym główni przedstawiciele rządu są najbardziej jaskrawymi symbolami korupcji i morderstw. Pussy Riot ma nadzieję, że ludzie na całym świecie poprą nas w wyrażeniu oburzenia wobec sytuacji, która ma miejsce i pomogą przeistoczyć Rosję w państwo, w którym nie ma miejsca dla ludzi podobnych Chaice.

Jaki jest nastepny krok Pussy Riot?
FSB [agencja bezpieczeństwa, która stanowi następstwo KGB] wie.

Wywiad został zredagowany dla lepszego zrozumienia wypowiedzi.http://www.vice.com/pl/read/zobaczcie-nowy-klip-pussy-riot-chaika

chwila na choroby

 jak sie siedzi i z mordy wydobywaja sie szatanskie wrzaski to wiedz, ze cos sie dzieje!
Niedobrego oczywiscie.
 Na nic wspomnienia lata i rzewne lzy za sloncem. Cierp i wypluwaj sline ciociu!
 i miej te poczucie, ze zycie to jednak pieskie jest
 nie pomaga i kieliszek zacnego trunku rodem ze wspomnien slodkich i bytnosci w cieplych krajach
a do slonca do jeszcze, henn hen daleko a szarosc nie opuszcza ciocinego zycia

Thursday, 28 January 2016

t’s a wonderful, wonderful life

8738 5c87

Garsc zartow niesmiesznych. Zlapano dziecko, ktore stworzylo filmik z prezydentem Duda czyli Budyniem z soczkiem malinowym. Niestety filmik puszczano od tylu i nie widzimy czy prezydent budyn naklada czy wlewa?
Moze wylewa tak jak i kabarety z telewizornii. Dyrektorow z telewizornii i radiuff. Teraz  biora juz apolityczna ale ale jednak politykujaca Trojke. Nie wiem co dalej ale redaktor Wojciech Mann jest strapiony. Swoj zal wyrazil w Tygodniku Powszechnym z tamtego tygodnia. mam cicha nadzieje, ze Trojke jak i redaktora i innych z Trojki bedziemy slyszec i widziec. Bo z czytania to zostal juz tylko Tygodnik Powszechny.
Nie na darmo powyrzucano redaktorow i innych pisamkow. Teatr z tymi pornolami tez pozamykano.  Pieniadze pojda do ojca Rydzyka na swoja szkole.
Kiedys rozwodzila sie ciocia nad ta szkola. Krok po kroczku warto bylo wpierdzielac kase ku chwale przyszlym dziennikarzom i redaktorom. Katolicy i ci z lepszego sortu no i sam Ojciec Dyrektor sam sie cieszy i sie smieje w twarz, ze polska telewizornia juz obstawiona ludzmi po jego szkole.
Wyzsza Szkola z Torunia powolutku, pomalutku zbiera swoje zniwa. I co? I nie jest juz do smiechu nikomu!.

Nie do smiechu ani do taktu. Na pocieszenie gorzkie mam wywiad z pania Maria Czubaszek, ktora opowiada min.

Najgorsze, ze tylu wspanialych artystow tak odchodzi nagle. Wlasnie pozegnalismy Colina Vearncombe zwanego jako Black. Oto jeden z najpiekniejszych przebojow lat 80- tych XX wieku. 
Panie, Panowie Wonderfull Life, ktore pomimo wszystko musi trwac nadal.





Wróciłam właśnie od lekarza, bo coś jestem chora, a za chwilę jadę na nagranie - mówi mi Maria Czubaszek, satyryczka i dziennikarka.

- Ale co pani robi w present simple, a nie w present continuous? Nad czym pani pracuje?

- Przede wszystkim strasznie nie lubię pracować. Tyle się już napracowałam, że naprawdę wystarczy.

Kiedyś pisałam dla telewizji takie "Bajki dla dorosłych", to było dawno temu, chyba jeszcze w latach 70. No i teraz teatr w Będzinie (czy gdzieś tam na Śląsku) chce to wystawiać. Siedzę nad tymi bajeczkami i troszeczkę je uwspółcześniam. Kiedyś to trzy osoby pisały, ja dołączyłam na koniec. Reżyserował Janusz Rzeszewski. Spektakl będzie może jeszcze w tym roku.

A poza tym jestem w "Szkle kontaktowym" i to mnie najbardziej interesuje, bo coraz bardziej interesuje mnie polityka. Każdą wolną chwilę spędzam przed telewizorem i oglądam, co tam nasi genialni politycy znowu wymyślili. Jak idą te dobre zmiany.

- Ja to bym się zastanawiała, czy nie od tego się pani pochorowała.

- Może, może... Bo to trochę i serce, i ciśnienie mi skończyło.

- A mówi się, że to takie inspirujące czasy dla satyryków.




- Ja zaczynałam pisać w czasach cenzury. Trzeba było bardzo kombinować, żeby tę cenzurę jakoś sprytnie obejść. Z kabaretami wtedy nie współpracowałam, zresztą mało ich było, raczej pisałam rzeczy abstrakcyjne. Jak na każdy temat, to są dwie szkoły. Jedni uważają, że jak oficjalnie nie ma cenzury, no to po prostu można pisać wszystko i jest to cudowna sprawa dla ludzi zajmujących się satyrą, zwłaszcza polityczną. Ja natomiast należę raczej do tej drugiej grupy. Kiedyś nawet z Jankiem Pietrzakiem na ten temat rozmawiałam. On uważał, że cenzura to była straszna rzecz, a ja - że wpływała jednak na jakość tekstów, bo żeby coś się udało przez jej oczka przepuścić, tekst musiał być bardziej dopracowany. Pisało się aluzjami, nie waliło wprost między oczy.

I też publiczność była bardziej uważna. Telewidzowie czy ludzie, którzy przychodzili i słuchali, wiedzieli, że autorzy na ogół starają się coś przemycić, więc próbowali to złapać. Czasem biorę udział w jakichś programach estradowych i widzę, że teraz trzeba walnąć tak łubu-dubu, najlepiej jakimś ostrym słowem, dopiero wtedy publiczność reaguje. Mówię o większości. Ale kto wie, może trzeba będzie wrócić do tych aluzji, w tej chwili takie są czasy. Jeszcze tego nie wiemy, jak będą wyglądały kabarety w telewizji narodowej, bo to już chyba nie będzie telewizja polska. Odbiorcy się odzwyczaili, ale sprawa jest rozwojowa, zobaczymy, co z tego wyniknie.

Inna sprawa, że naszych polityków trudno jeszcze bardziej uśmiesznić. Jak mówię, bardzo dużo oglądam tych programów politycznych i czasem prawie że się szczypię: "Czy to jest z jakiegoś kabaretu? Czy to naprawdę jakieś przemówienie?". Pani profesor Pawłowicz potrafi coś tak powiedzieć, że mało który satyryk by wymyślił. Sami politycy są już tacy śmieszni, że trudno ich przeskoczyć. Nie wiem, co z tym począć.

- A nowej książki pani nie planuje?

- E, ja to już jestem taka stara, że wszystko, co miałam powiedzieć, to powiedziałam.

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,150173,19538614,maria-czubaszek-obserwuje-lubu-dubu.html#BoxGWImg

z kulturka, ksiazkowo





Polski hydraulik. Nowe opowiesci ze Szwecji. Maciej Zaremba Bielawski.  Myslicie o mobbingu w robocie. Temat stary jak swiat. Myslicie o zostawianiu chorych samych sobie. Myslicie o rasizmie w pracy. O wykorzystywaniu. O nadawaniu szczegolnych praw starszym, kobietom i chorym. Dobiegaja gdzies skryte glosy o eutanazji. Nie macie pojecia, ze to wszystko dzieje sie nie w trzecim swiecie. Nie w kapitalizmie tym bardzo zachodnim i nie w Azji. To tuz zza granica. Wszystko to w Szwecji. Tej wspanialej, czystej, dobroczynnej, wyrozumialej i tak do bolu politycznie poprawnej Szwecji. Upiory drzemia w kazdym czlowieku. Nie mowiac o narodzie. Trudno sie wyrwac spod ujednolicen. Kraj okazuje sie wydmuszka zrodzona z obaw i uprzedzen. Nie ma wolnosci, nie ma wyolbrzymionej troski o obywateli. Jest problem z nalecialosciami starego kolonializmu i ukrywanie wszystkiego pod dywanem przyzwolenia spolecznego. Matactwo, powiazenie urzedow, dyletanctwo i ukladanie sie z silnymi.ale i wady, które możemy obserwować w naszej rodzimej rzeczywistości. 
Zbior opowiadan Macieja Zaremby Bielawskiego polecam za odbrazowienie idealu. Za czerpanie garciami z przykladow zasciankowosci i za swietne gorzkie pioro.

Maestro. 40 lat milczenia o skandalu w miescie zaslonietych firanek. Marcin Kacki. Rezyser Filip Bajon nadal Poznaniowi przydomek, miasto zaslonietych firanek. Mial w tym racje. Miasto to ma zasloniete oczy na wszystko. Zaklamanie, obluda, koltunstwo. Dulszczyzna to raczej mialkie slowo. Bedac na studiach w Poznaniu no sie slyszalo o aferach o Kroloppie, o Paetzu. Owszem pierwszym przypadkiem bylo sie zszokowanym. Drugim juz zniesmaczonym. Za duzo zostalo niby powiedziane ale jakby tak nie wydane, nie oskarzone. Pedofilia byla, przyzwolenie tez. Nie wiadomo jakie mieli poznaniacy powody by milczec, kiedy ich dzieci molestowano. Nie wiadomo. niezwykle losy i reporterski traktat filozoficzny o przyzwalaniu na przemoc. Jedna z druga kanalia sie zebrala. Gwalcili, molestowali ludzie jakby nigdy nic przechodzili do porzadku codziennego radni. Reszta, no coz. Czekala i biernie obserwowala.
Najgorzej, ze do poznanskich pyr trudno sie wbic. Tak jak nowa dyrygentka choru chlopiencego Agata Steczkowska. Kobieta miala nie tylko droge meczenska z dziecmi ale z rodzicami i nauczycielami.
Jedno z najgorszych zdan pani Agaty wypowiedzianych w Maestrze dotyczylo przypadku bialego sikania Wojtka. Gdy to widzisz dziecko uciekaj jak najdalej!
Pozycja obowiazkowa.


All Inclusive. Raj, w ktorym sex jest bogiem. Miroslw Wlekly. Dwie czesci raj i pieklo. Tak rozne od siebie takie ludzkie na ziemi. Raj z zyciem wygodnym na wakacjach i pieklo samej wyspy- Dominikany. Odkad ta wyspa kojarzyla mi sie z podrozami poslubnymi moich znajomych. Huraganami i tym mitycznym rajem. Od 2013 roku wyspa ta kojarzy sie wszystkim z wykorzystywaniem seksualnym dzieci przez polskich ksiezy. O dziwo jeden z klechow amerykanski zakonnik  Gerard Fitzgerald  piszac slowa do papieza Pawla VI ze moze warto wysylac na wyspe gdzies w swiecie ksiezy uwiklanych w skandale. Brat poczal nawet od 1957 roku zbierac srodki na zakup wyspy, gdzie jak mawial wysylac tam tych wezy w lonie kosciola. Wyspa wezow miala sie nazywac. Owszem ksiezy zsylano ale moim zdaniem do raju. Ten raj obejmuje takze korupcje, wyzys, powszechna prostytucje, czarna magie, biede i wyzysk dzieci. Skandal, ktory nie miesci sie w ramach wyspy zaczal wyplywac na szerokie wody swiatowych agencji prasy i telewizji. Czy cos ukrucono. jak zawsze sprawie leb ukrecono a na rajska wyspe zawsze ciagna tlumy.
Czy Wy, Polacy zawsze tak macie. Pyta jeden z bohaterow All inclusive, Miroslawa Wleklego. Pytanie to tyczylo sie gwalcenia chlopcow. Po lekturze maestra i wyczynych polskich ksiezy na Dominikanie, mam czelnosc powiedziec, ze chyba tak.


Moje corki krowy. Kinga Debska. Tytul niewydarzony. Raczej obelga. Okladka raczej tkliwa. Ma sie wrazenie, ze tresc bedzie cierpka ale ciekawa a koncowka bedzie szczescie pelne. Niestety koniec jest gorzki. Zawartosc chwilami wzrusza, chwilami placzemy, czasem smiejemy sie do rozpuku. Nawet te przezwiska nam nie przeszkadzaja. Zycie, panie, zycie chce sie przyklepac ksiazce. Nie dziwie sie, ze z pewnoscia wyjdzie udany film. Kochani dawno nie czytalam tak gorzko- dobrej komplikacji ludzkich losow. Takich bardzo bliskich i tak bardzo dobrze gdzies tam zaslyszanych. Oby nie na samej sobie przezytej. 
I tak jak Marta krzykne- Pojebana jestem ale Moje corki krowy- cholernie polecam!



Pochlaniacz, Katarzyna Bonda. Pierwszy tom trylogii i moja pierwsza przygoda z pisarka. Ogrom pracy. Cierpliwosc, zaciecie, wspaniale story i dobra zagadka. Ale cos mi zabraklo. Wiem, rozwleklosc. Na slad mordercy natrafiamy juz w polowie. Za to autorka dalej kluczy i certoli sie z bohaterami. Nie umniejszam rangi ale cos tak zgrzytalo. Nie mniej jednak Pochlaniacz to kawal dobrego kryminalu. Polskiego kryminalu. Nie przeszkada nawet dosc specyficzne srodowisko. Nalecialosci tej buraczano- pszennej Polski. Zachwyca ciekawosc tematu i laboratorium. Nie fascynuje przemoc ale staranne oddanie realiow mafii polskiej. Katarzyna Bonda zasluguje na miano polskiej krolowej kryminalu. Miano to nadal Zygmunt Miloszewski i w pelni sie z tym zdaniem zgadzam. 
Bonda nie Bond- Calineczko!

Wednesday, 27 January 2016

so don’t judge the book by its cover


5920 9c1e

Ale ile mozna juz czytac kiedy leb napierdala. kiszki sie skrecaja. W miesniach zalegly sie robaki a podwozie juz nie moze wiecej lezec. wtedy siegasz. Po lekture, Po film i muzyke. Ta wchodzi najlepiej.
Grypa chyba czy to nie zapalenie oskrzeli znowusz ciocie scielo. Nie lepi jest z Instytucja Zony. Trwa to juz jakis czas znaczy to lezenie i blagalne przeciaganie oczu ze sciany na sufit. I taka kurwa pustka w glowie jest zawsze podczas gdy ma sie smarow pelen noc czy tam zatoki?

5527 ac39


i z pewnoscia nie bedzie to gladka muzyczka. Maria Peszek w lutym da nam nowa plyte. W sieci ukazala sie piosenka pod wymowym tytulem Polsa AB i Ci D wyliczanka dla kazdego.
Co tu bede tlumaczyc. marysia daje zawsze do pieca. Ja juz kawalek kocham i nie moge doczekac sie na cala plyte, ktora ukaze sie juz 26 lutego.
Moze Maria Peszek przyjedzie do cioci tym razem?



chce mi się jeść
chce mi się pić
chce mi się kochać
chce mi się śnić
chce mi się krzyczeć
chce mi się biec
chce mi się chcieć

dzieli nas wszystko
nie łączy nic
daj mi być sobą
pozwól mi żyć
inny nie znaczy
gorszy lub zły
nie strzelaj proszę
pozwól mi być

bo nic nie jest takim
jakim się wydaje
so don’t judge the book
by its cover

nie bój się bać
nie bój się w miejscu stać
nie bój się robić nic
nie bój się spać bez śnić
ale gdy przyjdzie dzień
a właśnie jest ten czas
otwórz oczy i skacz

dzieli nas wszystko
nie łączy nic
daj mi być sobą
pozwól mi żyć
inny nie znaczy
gorszy lub zły
nie strzelaj proszę
pozwól mi być

bo nic nie jest takim
jakim się wydaje
so don’t judge the book
by its cover

można szczuć słowem
można szczuć modlitwą
można dzielić ludzi
ciąć krzyżem jak brzytwą

można szczuć słowem
można szczuć modlitwą
można dzielić polskę
tnąc krzyżem jak brzytwą

polska a
polska b
polska a b c i d




z kulturka, filmowo

Dzis trzy filmy. Za to jakie. Pierwszym jest Joy. Drugim Big Short a trzecim Spothlight.

Pierwszy Joy to historia wynalazczyni mopa Joy Mangano. Bohaterka mloda rozwodka, ktorej byly maz mieszka w tym samym domu ale ze w piwnicy. Joy z malymi dwoma dzieciakami. Z ojcem ktory ma druga kolezanke. Joy z matka, ktora oglada tylko seriale i babka Joy, ktora tylko nasza kobiete wspiera. Reszta nie wspiera ba, siostra Joy kradnie patent i wykorzystuje jej  sytuacje. Cala rodzina jest wspanialomyslna i podpowiada Joy by wziela dwa razy pozyczke pod dom! Tja.
Kicz lat 80- tych XX wieku. Lazowsc ekranu miesza sie z lzawoscia zycia. tego pospolitego Joy. Z przeciekajacymi rurami w domu. Z brakiem pracy i choroba dzieci. Tylko babka daje rade i jakos wspiera dzielna wnuczke.
Jak to w rodzinie. Lepiej z nia na zdjeciach.
Uda sie czy nie uda? Joy uderza z mopem wszedzie. Nie wiedzie sie. Nie daje sie. Jennifer Lawrence lapie wiatr w zagle. Rozkwita staje sie suka. I tak trzymac i tak dalej. Bradley, ktory jest nieodzwonym partnerem Jennifer tez sie w Joy pojawia. Na krotko ale to nic.
Joy jest swietne i polecam na wszystkie zalamki.


Musze przyznac, ze Jennifer Lawrence mnie sie w tej senie szczegolnie podoba


photo.title
Big Short.
Jesli chcecie zalamania sie totalnego i macie kredyty. To obejrzyjcie dlaczego je macie i dlaczego przezywacie zalamanie. Takie czasy, ze kredyty miec musimy. Z nimi sie rodzimy a miec kredyt to znaczy zez nim urodzilismy a posiad nie wiekszego to znaczy, ze jestesmy dorosli.
Na nic tlumaczenie, ze nas na kredyt nie stac. Musimy i juz. Przeciez tak wypada.
Jesli chodzi o nie posiadanie kredytu to takjakby nie miec nic. Czyli wychodzi na jedno. Jakby nie spojrzec z kazdej strony dupa.
Blada dupa miec kredyt i go nie miec. Jesli sie ma  to modli sie o dlugie raty a jak sie nie ma to jest sie niewiarygodnym. Ok. Dosyc pieprzenia. Krach finansowy znamy. Przeslismy. Nastepne przed nami. Zawsze jest jakis haczyk. Pozyczek na inne pozyczki od splaty tez bierzemy wiec wszystko jest cacy i jestesmy udupieni.
Tylko trzeba nie byc takim glupcem byleby zarabiac w takim pieniadzu w ktorym dostaje sie ten kredyt.
No i byc takim madro- glupim jak dr Michael Burry (ktory postawil swiat nad krawedzia zaglady. Potem juz wszystko polecialo z gorki.
Slowem mamy przejebane.
Byl Wall Street z Gekko. Byl Wilk z Wall Street. Zapewniam Was, ze Big Short jest najlepsze. Swiat zrobil ludzi w butelke a ten mu jeszcze buty czysci.
I nie chodzi tu o czytanie malych druczkow pod umowa. Chodzi o nasza glupote.


A tak sie ludzie we wsi dziwuja, ze ksiadz nowy z nikad i ze przeniesiony znowu??
Najpierw byl skandal z Siostrami Magdalenkami potem Doubtakcje z  biskupem Jozefem Wesolowskim w All Inclusive. Potem Maestro z Wojciechem Kroloppem. Potem Spotlight.
Pedofilia na swiecie w ujeciu dziennikarzy sledczych. SPOTLIGHT. To nie da Wam przejsc obojetnie. Nikomu i nigdzie. Spotlight to nakierowanie swiatla reflektora jak i nakierowanie uwagi na otoczenie. W 2001 roku Stany mialy swoj problem z terrorystami ale i w kosciele zaczynal sie ferment zwiazany z ksiazmi wykorzystujacymi dzieci. Temat stary jak swiat. Wszyscy widzieli. Nikt nie reagowal. Dlaczego. Bo kazdy, kazdemu w kieszeni siedzi i nie ma przyjemnosci w grzebaniu sie w paskudnych tematach. lepiej juz zamknac sie i siedziec cicho.
Na koncu filmu wystepuje szczegolowa lista z wykazem ksiezy, przenoszonych z parafii na parafie. Mimo, ze lista przez chwile jest na ekranie mozna dostrzec polskie nazwisko z kurii poznanskiej.
Jeszcze jakies pytania.
Spotlight koniecznie. Widzicie wiecej i mozna przyjzec sie mruwczej pracy dziennikarzy, ktorym nie jest wszystko jedno.