Ale ile mozna juz czytac kiedy leb napierdala. kiszki sie skrecaja. W miesniach zalegly sie robaki a podwozie juz nie moze wiecej lezec. wtedy siegasz. Po lekture, Po film i muzyke. Ta wchodzi najlepiej.
Grypa chyba czy to nie zapalenie oskrzeli znowusz ciocie scielo. Nie lepi jest z Instytucja Zony. Trwa to juz jakis czas znaczy to lezenie i blagalne przeciaganie oczu ze sciany na sufit. I taka kurwa pustka w glowie jest zawsze podczas gdy ma sie smarow pelen noc czy tam zatoki?
i z pewnoscia nie bedzie to gladka muzyczka. Maria Peszek w lutym da nam nowa plyte. W sieci ukazala sie piosenka pod wymowym tytulem Polsa AB i Ci D wyliczanka dla kazdego.
Co tu bede tlumaczyc. marysia daje zawsze do pieca. Ja juz kawalek kocham i nie moge doczekac sie na cala plyte, ktora ukaze sie juz 26 lutego.
Moze Maria Peszek przyjedzie do cioci tym razem?
chce mi się jeść chce mi się pić chce mi się kochać chce mi się śnić chce mi się krzyczeć chce mi się biec chce mi się chcieć
dzieli nas wszystko nie łączy nic daj mi być sobą pozwól mi żyć inny nie znaczy gorszy lub zły nie strzelaj proszę pozwól mi być
bo nic nie jest takim jakim się wydaje so don’t judge the book by its cover
nie bój się bać nie bój się w miejscu stać nie bój się robić nic nie bój się spać bez śnić ale gdy przyjdzie dzień a właśnie jest ten czas otwórz oczy i skacz
dzieli nas wszystko nie łączy nic daj mi być sobą pozwól mi żyć inny nie znaczy gorszy lub zły nie strzelaj proszę pozwól mi być
bo nic nie jest takim jakim się wydaje so don’t judge the book by its cover
można szczuć słowem można szczuć modlitwą można dzielić ludzi ciąć krzyżem jak brzytwą
można szczuć słowem można szczuć modlitwą można dzielić polskę tnąc krzyżem jak brzytwą
Dzis trzy filmy. Za to jakie. Pierwszym jest Joy. Drugim Big Short a trzecim Spothlight.
Pierwszy Joy to historia wynalazczyni mopa Joy Mangano. Bohaterka mloda rozwodka, ktorej byly maz mieszka w tym samym domu ale ze w piwnicy. Joy z malymi dwoma dzieciakami. Z ojcem ktory ma druga kolezanke. Joy z matka, ktora oglada tylko seriale i babka Joy, ktora tylko nasza kobiete wspiera. Reszta nie wspiera ba, siostra Joy kradnie patent i wykorzystuje jej sytuacje. Cala rodzina jest wspanialomyslna i podpowiada Joy by wziela dwa razy pozyczke pod dom! Tja.
Kicz lat 80- tych XX wieku. Lazowsc ekranu miesza sie z lzawoscia zycia. tego pospolitego Joy. Z przeciekajacymi rurami w domu. Z brakiem pracy i choroba dzieci. Tylko babka daje rade i jakos wspiera dzielna wnuczke.
Jak to w rodzinie. Lepiej z nia na zdjeciach.
Uda sie czy nie uda? Joy uderza z mopem wszedzie. Nie wiedzie sie. Nie daje sie. Jennifer Lawrence lapie wiatr w zagle. Rozkwita staje sie suka. I tak trzymac i tak dalej. Bradley, ktory jest nieodzwonym partnerem Jennifer tez sie w Joy pojawia. Na krotko ale to nic.
Joy jest swietne i polecam na wszystkie zalamki.
Musze przyznac, ze Jennifer Lawrence mnie sie w tej senie szczegolnie podoba
Big Short.
Jesli chcecie zalamania sie totalnego i macie kredyty. To obejrzyjcie dlaczego je macie i dlaczego przezywacie zalamanie. Takie czasy, ze kredyty miec musimy. Z nimi sie rodzimy a miec kredyt to znaczy zez nim urodzilismy a posiad nie wiekszego to znaczy, ze jestesmy dorosli.
Na nic tlumaczenie, ze nas na kredyt nie stac. Musimy i juz. Przeciez tak wypada.
Jesli chodzi o nie posiadanie kredytu to takjakby nie miec nic. Czyli wychodzi na jedno. Jakby nie spojrzec z kazdej strony dupa.
Blada dupa miec kredyt i go nie miec. Jesli sie ma to modli sie o dlugie raty a jak sie nie ma to jest sie niewiarygodnym. Ok. Dosyc pieprzenia. Krach finansowy znamy. Przeslismy. Nastepne przed nami. Zawsze jest jakis haczyk. Pozyczek na inne pozyczki od splaty tez bierzemy wiec wszystko jest cacy i jestesmy udupieni.
Tylko trzeba nie byc takim glupcem byleby zarabiac w takim pieniadzu w ktorym dostaje sie ten kredyt.
No i byc takim madro- glupim jak dr Michael Burry (ktory postawil swiat nad krawedzia zaglady. Potem juz wszystko polecialo z gorki.
Slowem mamy przejebane.
Byl Wall Street z Gekko. Byl Wilk z Wall Street. Zapewniam Was, ze Big Short jest najlepsze. Swiat zrobil ludzi w butelke a ten mu jeszcze buty czysci.
I nie chodzi tu o czytanie malych druczkow pod umowa. Chodzi o nasza glupote.
A tak sie ludzie we wsi dziwuja, ze ksiadz nowy z nikad i ze przeniesiony znowu??
Najpierw byl skandal z Siostrami Magdalenkami potem Doubtakcje z biskupem Jozefem Wesolowskim w All Inclusive. Potem Maestro z Wojciechem Kroloppem. Potem Spotlight.
Pedofilia na swiecie w ujeciu dziennikarzy sledczych. SPOTLIGHT. To nie da Wam przejsc obojetnie. Nikomu i nigdzie. Spotlight to nakierowanie swiatla reflektora jak i nakierowanie uwagi na otoczenie. W 2001 roku Stany mialy swoj problem z terrorystami ale i w kosciele zaczynal sie ferment zwiazany z ksiazmi wykorzystujacymi dzieci. Temat stary jak swiat. Wszyscy widzieli. Nikt nie reagowal. Dlaczego. Bo kazdy, kazdemu w kieszeni siedzi i nie ma przyjemnosci w grzebaniu sie w paskudnych tematach. lepiej juz zamknac sie i siedziec cicho.
Na koncu filmu wystepuje szczegolowa lista z wykazem ksiezy, przenoszonych z parafii na parafie. Mimo, ze lista przez chwile jest na ekranie mozna dostrzec polskie nazwisko z kurii poznanskiej.
Jeszcze jakies pytania.
Spotlight koniecznie. Widzicie wiecej i mozna przyjzec sie mruwczej pracy dziennikarzy, ktorym nie jest wszystko jedno.
Picie zabija. rak zwlaszcza. Dano nowe wytyczne dotyczace spozycia alkoholu w tygodniu. Mniejsze dla kobiet, wieksze dla mezczyzn. Dalej czytamy, ze osoby ktore pija regularnie nie powinny siegac po wiecej niz 14 kielichow na przyklad vody, 6 szklanic piwska lub 7 kielichow winska.
Poza wielkim rzyganiem i urabaniem sie grozi nam swiatlowstret i niechec do zycia po takich dawkach. Mowa o wszsytkim na raz. W tygodniu to tez do cholery ciezki orzech do zgryzienia! Znaczy do przelkiniecia, bo oprocz picia jeszcze trzeba pracowac czy tam cos innego?
Wypowiedzial sie Nigel Farage, ktory zaznaczyl ze, : są nie tylko zbyt rygorystyczne, ale wręcz stanowią przejaw „niańczenia” obywateli. Wezwał on do masowych protestów przeciwko nowym zaleceniom. Według niego ludzie powinni pozwolić sobie na jednego czy dwa drinki niezależnie od tego, czy „skróci nam to trochę życie czy nie”:
BBC
Dopuszczalne tygodniowe dawki alkoholu.
Alkoholu na pewno nie powinny spożywać kobiety w ciąży – potwierdzili brytyjscy medycy. Jak podaje BBC, wszyscy inni niezależnie od płci dopuszczalną tygodniową dawkę powinni rozłożyć na trzy lub więcej dni. Przy czym w niektóre dni należy zachować całkowitą abstynencję.
Lekarze odeszli więc od opinii z poprzednich wytycznych z 1995 r., która codzienne spożywanie alkoholu w małych dawkach uznawała za nieszkodliwe dla zdrowia. Teraz ostrzegają, że regularne spożywanie jakichkolwiek ilości alkoholu zwiększa ryzyko zachorowania na raka krtani, piersi czy jamy ustnej.
A co z przekonaniem, że alkohol w niewielkich dawkach pomaga chronić nas przed chorobami serca? W swoim nowym dokumencie medycy przyznają, że takie działanie alkoholu da się zaobserwować – ale wyłącznie wśród kobiet po 55. roku życia. I pod warunkiem, że tygodniowa dawka nie przekracza 5 jednostek alkoholu (czyli 2,5 kieliszków wina). U mężczyzn podobnych korzyści nie obserwowano.
Zdecydowanie należy unikać alkoholowych maratonów, czyli spożywania dużych ilości alkoholu za jednym razem, ponieważ, jak słusznie zauważyli medycy, intensywne picie „zwiększa ryzyko wypadków i zranień”.
Wzieto sie za lubimyczytac.pl. jestem tam i nie wydaje recenzji. Wydaje opinie. To dwie rozne sprawy. Dziennikarze podlapali temat i maja tzw. beke. Nie wiem z czego tu sie smiac i zakladac fanclub na Fb pt. Recenzje z lubimyczytac.pl. Strona ta bije rekordy popularnosci. I szczerze sie dziwie dlaczego. Jak kazda glupia stona zbiera swoje zniwo.
Problemem zajal sie dziennikarz gazety Wyborczej pan Wojciech Orlinski. Recenzji nie wydaje za to opnie. Nie wiem, czy mam myslec a raczej probowac i czytac i wydawac swoje opinie czy moze rozdziabac gebe i nic nie robic?
A moze cytowana gimbaza ma rowniez tylko skrypty czytac i nie myslec? Prawda jak dupa, kazdy ja ma.
Prawda taka, ze w liceum nie chcialo sie tak czytac. Prawda druga. Chcialo sie wiedziec i jakos przejsc te lata szkolne. Czytanie tez niekiedy sprawialo przyjemnosc. Czytanie nuzylo i nie bylo na niego czasu, bo inne przedmioty puklay do glowy. Czytanie rozwijalo i podwyzszalo te slupki czytelnictwa w spoko koko kraju. Teraz i poza granicami "spokosci''.
Zreszta i tak kazdy ma ta swoja prawde, zawsze przy sobie.
Anonimowy założyciel fanpage'a umieszcza tam najbardziej trafne i życiowe spojrzenie na dobrze znane nam książki. Jak czytamy w opisie, odkryjemy tu "brutalną prawdę o arcydziełach literatury". I rzeczywiście, "brutalna prawda", pochodząca z recenzji użytkowników lubimyczytać.pl, jest często bardzo dogłębnym, zupełnie nowym badaniem kanonu literatury, na który nigdy nie zdobędą się zwykli krytycy książek i recenzenci. Tu nie ma zmiłuj.
Niestety – fanpage i artykuł Orlińskiego nie bardzo przypadł do gustu oryginalnej stronie umieszczającej recenzje książek. W odpowiedzi na heheszki na Facebooku i artykuł w "Dużym Formacie" o tymże zjawisku, portal wydał oświadczenie, w którym grozi formalnymi krokami rozwiązania sytuacji.
IZABELA SADOWSKA
fragment oświadczenia lubimyczytac.pl
każda z tych osób ma prawo do wyrażenia swojej opinii na temat przeczytanych książek – nawet jeśli jest to kanon polskiej literatury, który od lat obowiązuje w szkolnictwie i o którym większość z nas jest w stanie szczerze powiedzieć, że „szału nie robi”.
I dodaje, że wyśmiewanie tych wpisów wydaje się niepotrzebne. "Zwłaszcza w Polsce, w kraju, gdzie odsetek tych, którzy przeczytali w ciągu roku choć jedną książkę, wynosi 41,7%". Wydawało by się, że literatura umiera, jednak właśnie takie ożywione dyskusje o książkach, świadczą o tym, że wciąż tli się nadzieja na poprawę jej kulejącej kondycji.
W ten ton uderza pisarz Jakub Zulczyk, ktory mnie broni.
Cytuje: każdy ma prawo czytać co chce, i mieć na ten temat takie zdanie jakie mu się tylko podoba". A to, że ludzie komentują świadczy dobrze o kondycji czytelnictwa "Literatura i jej odbiór to, dzięki Bogu, wciąż żywa i pulsująca tkanka. Oby było tak jak najdłużej".
Zamek Crichton znajduje sie w ustronnym miejscu doliny rzeki Tyne w Gorebridge tj Midlothians w Szkocji. Budowla datowana jest na XIV wiek i jak prawda glosi nalezy do jedno z najstarszych zamkow w Szkocji. Zamek wybudowal John de Crichton. Zamek zbudowany jest na planie prostokata o wymiarach 14.1 na 10.3 metrow. Szerokosc jego snian u podstawy wynosila ponad dwa metry. Pierotnie budowla miala trzy pietra.
Kompleks bronila fosa i drewniana palisada.
Zamek naleza do klanu Crichtonow - herbu niebiseki lew na dwoch lapach stojacy. Tak jak i Blackness. Spadkobiercy Johna znacznie ulepszali budowle, rozbudowujac ja sukcesywnie. Dobudowano szesciopietrowa wieze. Ulepszano dziedziniec, kuchnie, sale reprezentacyjne. Spiralne schody w miejscu osadzenia styku wiezy ze skrzydlem poludniowym itd.
Najwiecej zmian w zamku wprowadzil 5 ty hrabia Bothwell w XVI wieku. Budowla otrzymala renesansowy sznyt i ekscentryczna nauture. Swiadczylo to o obyciu europejskim wlasciciela i kosmetycznymi przerobkami. Schodkowe konsola parapetow i mansardowe okienka. Dodano takze loggie i bastarde w celu obronnym zamku.
Najwieksze wrazenie robi diamentowa fasada polnocnego skrzydla zamku. W niej tez zostaly osadzone niewielkie okienka. U samego szczytu mozna dostrzec fragment ozdobnego ornamentu zwanego szachownicowym.
Tu tez znajdujemy ozdobne inicjaly FS i MD oraz symbol kotwicy, symbolizujacy funkcje Wielkiego Lorda Admirala Szkocji, jaka piastowal Stewart Douglas.Kolumny, ornamenty, kredensy to nie tylko sztuka zdobnicza ale i funkcyjna.
Wyskokosc budynku oscylowala w granicach 25 metrow. Obecnie zamek wynosi 15 metrow w wzwyz. To co warto zauwazyc to boniowanie diamentowe wewnatrz zamku. Dziedziniec moze nie tak duzy ale za to funkcjonalny i naprawde piekny. Ostaly sie takze liczne arkady i schody. N apierwszym pietrze zachowal sie takze reprezentacyjny hall. Mozna dostrzec takze slady kominka i reliefy. Obok takze latryny. Obok niej wejscie do kuchni i male wejscie do piwnicy, ktora to sluzyla sluzbie za noclegonie.
Wieza zamkowa i znajdujace sie obok budynki wskazuja na przeznaczenie gospodarcze. Mowi sie o rzezni i o duchu odwiedzajacym ten budynek. W drugim jak wiesc niesie znajdowala sie studnia, w ktorej archeolodzy odnalezli loze?
Budynek gospodarczy stajnia, blednie interpretowana jako kaplica. Pomieszczenie u gory kwatera stajennych i magazyn siana. Dwa wejscia z ktorego jedno posiada ozdobne okienko w formie konskiej podkowy.
Choc zamek jest w zimie zamkniety to nad caloscia czuwa Historic Scotland. Calosc terenu jest zadbana i bardzo malownicza. Zwlaszcza wtedy gdy pagorki wokol sa bardzo osniezone.
105 hektarow niczym nieskrepowanej zabawy. Tak w skrocie moge przedstawic jeden z najstarszych i najlepiej utrzymanych parkow w Midlothian w Szkocji. Park powstal w koncowce XIX wieku. Glowny budynek w ktorym znajduje sie kafeteria pochodzi z roku 1876 roku. Budowla jak i park nosi zalozenia viktorianskie. Obok drzewostanu spotykamy laki, laki, doliny, pagorki. Swietne zaplecze piknikowe oraz biwakowe. Miejsca na rozpalenie grila. Kilkanascie lawek i miejsc do odpoczynku. Zadaszenia do palenia dla starszych i zakatki do opowiadania bajek. Wszystko to w obliczu rzeki Tyne. Nie zabraklo tez okolicznosci na ogrod botaniczny i warzywnik. Tam dominuja tunele przygotowane pod warzywa straczkowe. Obok ogrodu wloskiego mijamy swietnie utrzymane alejki i parkany naturalne.
Co jest najwazniejszego w Vogrie? Trzy gigantyczne rzezby. Dwie to krzesla i rowerek o trzech kolkach. Uf jest zabawa. Jest radosc z chodzenia. Brodzenia w sniegu, zima a latem z turlania sie z pagorkow.