Sunday, 28 October 2012

waz o milych oczach

Jakos sie zle sni ostatnio cioci. Jak zwykle waz. Waz u rodziny -choroba to  wiem ciocia na pewno i zblizajace sie operacje i szpitale. Gruby, zielony, lezy. Wiadomo ludzie wokol cioci o nieczystych intencjach. Trzeba poczekac na rozwoj wypadkow. Co tam dalej zycie przyniesie.
Ciocia z racji nadrobionych godzin We Dworze nadrobila zaleglosci w odpoczywaniu. I mogla bym juz tak zostac. Nie tesknie za swiatem a i on mnie nie potrzebuje. Te cale fejsy przypominaja mordy, ktore ma sie na co dzien w robocie. Nie da sie uciec. Pogawedki zas z dalszymi znajomymi mile mnie zaskakuja. Bardzo mile. I kur.wa otwieraja oczy!

Thursday, 25 October 2012

affair with whisky

Jesli chcecie naprawde dwoch dobrych filmow to w ramach stare ale jare polecam. Leidenschaften (The Berlin Affair) w rezyserii Lilianny Cavani. Film niemiecki pochodzacy z roku 1985 oparty na ksiazce Juinchiro Tanizaki, The Buddist Cross. Akcja osadzona jest w Berlinie w 1938 roku. Milosny trojkat zony -Louise, mezem Heinzem a kochanka Mitsuko.  III Rzesza, zazdrosc i pozadanie. Piekna historia. Wytworne zachowania i czar kochankow. Wiecej pisac nie moge. Bo nie.
Obraz oczywiscie w jezyku niemieckim. W ustach aktorki Gudrun Landgebe jezyk ten brzmi nader pozadliwie.

http://www.sixteenfilms.co.uk/ Angel`s share (Whisky dla aniolow) Kena Loacha zachwyca sie juz cala Europa. Ciocia tez. Obraz ten nalezy do tzw. kina terapeutycznego.Tytul pochodzi od tego, ze 2% whisky w beczce wyparowuje. Zwia to lzami aniolow. No szkoda... no szkoda tak w pizdu wyparowuje. Ale nie do tego daze. Grupa mlodziezy skazana na prace spoleczne przez Glasgow Council Violence Reduction Unit in Strathclyde trafia na dobrego bossa Harrego. Ten jest koneserem whisky. Pewnego razu zabiera cala grupe do Ediego na degustacje. Tam jeden z wychowankow nabiera ochoty na okreslenie sie w zyciu. Cala czworka postanawia zrobic skok zycia. By wyrwac sie z zamknietego kregu patologii dokonuja niemozliwego. Calosc wiernie odzwierciela tutejsza mlodziez. Do bolu wierne slownictwo, plenery. Calosc okraszona muzyka. Tak tak tutulem przewodnim sa Proclaimers, no jak zeby inaczej. Sceny krecono w Carntyne - Glasgow, Edim i destylarni Deanston River Teith obok Stirling i Glengoyne Destillery (Milngavie) Stirlingshire. Pare scen krecono takze w Balblair w Rossshire.
Ken Loach mial inspiracje w postaci swego przyjaciela, ktory jest wychowawca  mlodziezy. Glowny bohater Robbie grany przez  naturszczyka Paula Brannigana (tez resocjalizowany) nie mogl lepiej okreslic stan dzisiejszej mlodziezy. Dodatkowym faktem jest gdzie  film osadzono zasluguje na piatke z plusem.
I wiecie co. Tak narzekam i pomstuje na te patologie ale podane w takim dobrym maltowym sosie zaczynam sie utozsamiac i krzyczec Oi,
Pierwsza scena napawa smiechem. Gdy mlodzieniec o wsiowej twarzy z butelka cidru przewraca sie na torach. Zawiadowca upomina go by z nich zszedl. Dopiero gdy krzyczy.:Tu mowi Bog!: Spierdalaj!.: Chlopak daje za wygrana.
No to co ..po kropelce?
albo po calej butelce!


Wednesday, 24 October 2012

zaraza polowa wraca!

wczoraj pisalam o zarazie. Wlasnie wrocila! Nazywa sie http://www.polotv.pl/. To cala telewizornia plus radio! Sa bloki muzyczne, konkursy, njusy, i co najwiecej robi wode z mozgu koncert wzorowany na x-fuktorze??? W jury zasiada ... Shazza) jesli sie jeszcze nie zrzygaliscie to posluchajcie tego ponizej!

T.Love-Old Is Gold 
http://www.t-love.pl/
22 piosenki i co Wy powiecie na to. ) Zaczyna sie niemrawo a potem juz coraz lepiej. Oj zaskoczona ciocia jest! Czekala, czekala i sie doczekala niezlego czadu!
1 utwor to Black and Blue- text niepotrzebny- za to muzyka b. dobra, az czeka sie za tym BB Kingowym. Bom.Bom Bom) nieco wolniejszy Wieczorem w miescie- silne saxy daja o sobie znac. Menora Benz-rokendrolowy semicki text.
Syn marnotrawny - nieco gorszawy kawalek... ale nie czepiam sie)
Jak nigdy- o rzesz ja pier. dole ale poscielowa???? az ciary poszly? nie no Muniek- az do lozka to nie pojde z Toba ( wez swintuszku)) textu to nie ma za wiele) ale melodia piekna)
Metna woda- ja stoje na pogrzebie, Bog wola mnie na ring, moj caly swiat sie jebie, wiatr wieje w oczy mi. To metna woda. Lavenda hm Muniek tak piszczy jak w Stoktorce ale duzo gorsze toto jest(
Poeci umieraja- najwybitniejszy utwor jaki znalazl sie na plycie! Powinien byc szlagierem czy tam czyms co w rozglosniach puszczaja.
Stanley- kurewsko dobry text plus pazur za podklad. Wiecej takich)
New York - ewidenty prezent dla cioci. Irlandzka ballada o przybyszach do Nju Yorku
Old is gold- to cuntry plus rokabilly)  no szal dupy to jest! 2005, Ostatni taki sklep, Moja kobieta, henry Kadzidlo, Modlitwa. Skomplikowany nowy swiat o jakze radosnym refrenie. Pierdole fejsa. Pierdole mocno to. Calosc wydawnictwa zamyka Jesli Boga nie ma tu. Nostalgiczna ballada na pozegnanie mowiaca- ej wez mnie przesluchaj jeszcze raz!
Lucy Phere macie tekst, nie gorszy niz Johnny Cash a reszte doczytajcie sobie sami)

"Więc Lucyfer rzekł do mnie 
pogadajmy spokojnie, 
Hej Chłopaku jak chcesz dźwignąć swój los 
Nawet głupi Ci mówi
Nie podskoczysz królowi, 
Lepiej ze mną nabijaj swój trzos
Chodźmy razem więc w drogę,
Będziesz mówił o Bogu
Ja ci zrobię fantastyczny PR
Kiedy trzeba się schowam, 
kiedy trzeba zachowam
Jestem Lucy,a Ty będziesz Big Star

Popatrz jak tu jest pięknie,
Już czekają dziewczęta
Mówią słodko: wielbimy dziś Cię
Moja trawa zielona, kokainy ramiona
Mogą pomóc jeśli będzie ci źle
Me królestwo jest wielkie, 
To co ludzkie jest piękne
Możesz mówić, że Bóg to twój dar
Mocno ściśnij me dłonie i pamiętaj o żonie
Ja ci zrobię fantastyczny PR.

Mój alkohol ma power, na twe smutki i żale
Teraz dobrze to czujesz i wiesz
Nawet Jezus pił wino, 
więc się napij z dziewczyną
A po kłótni najlepszy jest seks
Patrz, kobiety cię pragną, 
coraz mocniej cię łakną
Jesteś królem dziś większym niż Bóg
Ja to wszystko sprawiłem, 
więc Ci dałem tę siłę 
Teraz, chłopcze, czas spłacić swój dług

Teraz należysz do mnie, 
ja Cię srodze upodlę, 
możesz mówić, że Bóg to Twój wódz
Będziesz taplał się w błocie, 
kiedy trzeba pomogę, 
ale potem upodlę Cię znów 
Lucy ja już nie mogę, 
Wolę chyba być z Bogiem
czemu na mnie uparłeś tak się 
Nie wymiękaj dziecino jesteś moją ptaszyną, będę z Tobą na dobre i złe

Jestem najlepszym kumplem,
Posmutniałeś okrutnie
Ja zachcianki, potrzeby twe znam
Powiedz czy chcesz do baru, czy do konfesjonału
Jeśli trzeba zaprowadzę Cię tam
Chodźmy razem, więc w drogę, 
będziesz mówił o Bogu
Ja Ci zrobię fantastyczny PR
Kiedy trzeba się schowam, 
Kiedy trzeba zachowam. 
Jestem Lucyfer, a Ty będziesz Big Star
Kiedy trzeba się schowam, kiedy trzeba zachowam. 
Jestem Lucy, a Ty będziesz Big Star... "

Tuesday, 23 October 2012

zaraza z urwanymi zebami

w ramach odkurzamy to co znamy-
Film  Duma la peste- Dzuma z 1992 roku w rezyseri Louisa Puento. Swobodna realizacja powiesci Alberta Camusa z roku 1947. Wystepuja Wiliam Hurt jako Doktor Rieux, Raul Julia w roli  Cottarda i  Robert Duvall jako Grand. Nowoczesna forma filmu nie zostala dobrze przyjeta przez krytyke. Akcja zostala osadzona we wspolczesnej Ameryce. Dodano wiele fikcyjnych postaci jak na przyklad reporterzy. Calosc realacjonuje telewizja. Bohaterzy poprzez media staja sie silniejsi. Maja poczucie solidaryzacji swiata.
Bez bolu nie ma szczescia. Nikt nie zna lepiej nostalgii niz emigranci. To najlepsze cytaty no oprocz muzyki Vangelisa oczywiscie. ..a zaraza zawsze przetrwa).

Nastal czas szkorbutu u Instytucji Zony. Pozbywa sie uzebienia. Przy pomocy dropsa zlamal sie siekacz. Trzeba ratowac to co zostalo. Zalatwianie, rejestracja i trzymanie sie za kieszen (nie mowiac o tym co moze byc zdrowotnie) czeka Instytucje przez dni nastepne.

ruletka nie rosyjska


empik.com


Ania Dabrowska, Bawie sie swietnie. Ania uraczyla nas  nowym albumem dluugo oczekiwanym przez ciocie. Cenie artystke za glos, ze jest ladna ma taki ladny krzywy usmiech. Wydawnictwo zawiera 10 nowych utworow. Aranzacja i slowa naleza do artystki. Troche sie rozczarowalam ta plyta.. Raczej przynudza niz inspiruje. Tylko na wieczory by sie wyciszyc dobra ale nic nam nie wnosi. Spodziewalam sie jakis coverow. Jakiegos pazura- a tu nic. Piotr Stelmach okreslil Anie juz Anna, ktora wydoroslala. Chyba tak. Texty sa zyciowe i brzmia raczej rozczarowujaco zyciem -zwiazkiem. Kiedys powiesz mi, kim chcesz byc ta piosenka dokladnie odzwierciedla powyzsze stwierdzenie. Pokusze sie nawet o stwierdzenie, ze Ania Dabrowska odczula zdeprawowanie swiata anizeli korzystaniem z niego.
Sublokatorka najbardziej ciocie wziela. Utwor zywy i dobry. Przy sasiednim stoliku. Zgadzam sie z Ania, ze czasem drugie winko do obiadu rozswietla zycie. Nadziejka za dluga, za dluga az wreszcie staje sie nudna. Bawie sie swietnie to utwor tytuowy. Juz znany wczesniej z singla. Bawi sie swietnie pomimo, ze sie wali wszystko. przynajmniej nauczyla sie glosno klnac, szampana pic!
Jej zapach to ladna piosenka dla zakochanych. Dosyc ladny text.
Plyta ta aspiruje do plyty roku 2012. Moze jest za wrazliwa dla cioci? Wolalam raczej Dabrowskiej retro, cos w rodzaju Kilku historii na ten sam temat, lub W spodniach czy sukience. Czy zdobedzie uznanie. No nie wiem?
Nastepnym filmem Daniel Bruhl uraczyl ciocie. To obraz The Pelayos. Opowiadajacy o rodzinie Pelayos zawodowcach hazardzistach. System opatrzyl senior rodu Gonzalo rozbijajac bank na systemie rachunku prawdopodobienstwa. Familia grala glownie w kasynach w Madrycie i w Las Vegas. System ten dzialal do polowy lat 90 gdy pozamnieniano stoly? Na procederze tym rodzina Pelayos zarobila milony. Potem Gonzalo wydal swe pamietniki a cala rodzina zajela sie...pokerem))) Scenariusz oparty jest na ksiazce The fabulous story of Pelayos family. Sam Daniel gra syna Gonzalo - Ivana, ktory zczerze kocha harleye i Chinki)). Zdjecia krecono w Barcelonie dlatego polecam plus Daniel no i mozna sie czegos dowiedziec. Moze zaczac grac? Czy jak?
text za http://elpais.com/elpais/2012/04/16/inenglish/1334576944_755582.html

A scene from The Pelayos, with the actors Lluís Homar and Daniel Brühl seated at the table.
Gonzalo García-Pelayo's winning racehorse is named Going Wrong, and bets are 12 to 1 just before the race at the tracks in Cheltenham, UK. The 450 euros that he has put down on the jockey in the green-striped shirt is part of a "private investment fund" which relies on tipsters and earns him a 30-percent annual return. Just then, his cellphone vibrates: it's a text from another tipster. In the match between Fernando Verdasco and Juan Martín del Potro, he should bet against the Argentinean tennis player winning more than four games against the Spaniard. García-Pelayo then explains that he is in the process of creating a new formula for tennis bets based on the theory that if the pre-match favorite favorite loses the first set, he or she will win the second. If his studies prove conclusive, he will program it on his computer, under "Favorite loses first set" so it automatically launches.
The race starts at Cheltenham. García-Pelayo leans back on his office chair, watching the screen with the remote in his hand. It's mid-afternoon on a Tuesday in March, and the gambler is dressed in cords and checkered shirt. His white beard and hair are disheveled, his reading glasses hang from his neck. His desk is covered in several layers of dust and papers scribbled with formulas and numbers - their degree of yellowing is a like a scale that reflects the strata of his life as a gambler.
This is more or less the position in which he spends his days at home in Madrid, although he does inch closer to the screen in order to determine the exact placement of his horse (Going Wrong seems to be in third place, maybe second; it's hard to tell on the small screen).
At times he gets up to check the other four computers he has placed in various rooms in his house. They are all buzzing with their own activity, offering players from all over the planet bets that he has programmed. An electronic cry of "Goal!" can be heard every so often from one of them, announcing a new development in the ongoing Debrecen-Kaposvár game in the Hungarian League. The software immediately updates itself, offering 2.6/1 that it will be four-goal match. Soccer is the axis upon which García-Pelayo's private fund rotates. His computers offer 200 bets daily, from which he expects to earn some 15,000 euros a month, part of which will go to the investors and the remainder to a retirement fund. It took him a year to study how and what to program: "a degree in sports betting," he calls it. Though he will be 65 in June, there are a lot of unexplained gaps on his résumé.
Gonzalo García-Pelayo posing with his wife and children on working vacations in Las Vegas.
Gonzalo is the patriarch of the Pelayo clan, a family who shot to fame in the 1990s for designing a statistical-based method for winning on the roulette wheel. According to the family's estimates, they won some 250 million pesetas (1.5 million euros) between 1991 and 1995, mainly in the Madrid Gran Casino - their "greatest enemy" but also the "laboratory" in which they tested their system. So Gonzalo and his son Iván wrote in La fabulosa historia de los Pelayo (or, The fabulous history of the Pelayos), published by Plaza y Janés.
Their discovery was accidental. Gonzalo had sent his nephew to the casino to learn the ways of the croupiers. He wanted to study their "ways of dropping" in the hopes of determining a pattern in the path, bounces and final resting place of the ball. His nephew took down numbers and dealers' names; Gonzalo analyzed the data on a program on his computer. That was when he discovered that some numbers come up a lot more often than others, a tendency that had nothing to do with the dealer and everything to do with defects in the manufacture and leveling of the tables. His hypothesis: "If Swiss watches and NASA rockets have imperfections, then so do roulette wheels."
His computers offer 200 bets daily; he expects to earn €15,000 a month
These were the times of the get-rich-quick schemes, of the Seville Expo and the Barcelona Olympics. The patriarch decided to try his luck at roulette following a series of business failures, he recalled recently in an interview along with his children, Iván and Vanessa. He has tried his hand at most everything: from radio announcer to matador manager. In the 1970s, he had a go at the movie industry. His second movie, Vivir en Sevilla (or Living in Seville, 1979) received the following review from critic Fernando Trueba: "Clumsy dialogue and too calculatedly avant-garde."
Next, García-Pelayo opened a nightclub in Seville, where as DJ, he played Pink Floyd and Frank Zappa. He went underground after a judicial order closed the establishment down on rumors that minors were using drugs in its backrooms. He moved onto the recording industry, discovering artists such as Triana and María Jiménez. In total, he left his signature on some 130 albums, including some by Luis Eduardo Aute, Gato Pérez and Joaquín Sabina. The latter singer dedicated a few lines to García-Pelayo in his well-known song, 19 días y 500 noches (or, 19 days and 500 nights), including: "Yesterday, the doorman threw me out of the Torrelodones casino."
García-Pelayo branched out into producing TV programs, and had a few hits, but he shut down his company after he was accused of fleeing to Brazil, he says, and by that point, they were no longer taking his calls in the music world. So he started looking for a new gig, "beyond the limits of luck," as he calls it.
After his first few hypotheses on roulette tendencies, García-Pelayo formed a team led by his son, Iván, a recent philosophy graduate and musician (he composed Africanos en Madrid (or, Africans in Madrid)). There wasn't anybody over 26 years old in the first group. Though the figures and dates are now blurred, as often occurs in legends, after a "few months" recording numbers and working with the data, betting began in earnest in the fall of 1991. According to the book, they won close to "a million pesetas a day" in the first month. They played every day, from 5pm to closing. "A blue-collar job, not at all glamorous, with 12-hour days," says Iván. "And on your feet the whole time," adds his sister, Vanessa.
They are interrupted by the sound of their father's cellphone ringing - the Beatles' Eleanor Rigby is the ring tone, and he comments that he would like to see a movie which portrays his clan like the Liverpool quartet, with "producer Phil Spector hovering in the background." That role is actually played by actor Lluís Homar, the spitting image of García-Pelayo. And the preceding scenes, or a version of them, kick off the The Pelayos by director Eduard Cortés (the movie premieres on April 27). "We are the Pelayos, and we have the opportunity to do something extraordinary: break the bank in a casino," says actor Daniel Brühl (Good Bye, Lenin!) in the role of Iván.
"This is a classic story: the dream of a handful of social pariahs whose rival is big business," enthuses the director, who fell under the family's magnetic spell after living with them for a period.
If Swiss watches and NASA rockets have flaws, then so do roulette wheels"
Though the film mixes fact and fiction, the script accurately reflects the clan's hostility toward the managers of the Torrelodones casino. "Every great feat has a great enemy," say the Pelayos today (and in the book: "We relish our detestation for the casino managers in the way that a boxer finds strength in his hate for his opponent"). The family was involved in long-drawn-out court case against these executives that started when they were kicked out of the establishment in 1992 for committing what the casino termed "gaming irregularities." The battle ended with a Supreme Court sentence in 1994 that recognized the legitimacy of the Pelayos' methods and even praised their "inventiveness."
The bad guy in the movie is a malicious casino manager called La Bestia (The Beast), played by Eduard Fernández. The movie doesn't say which casino he works for, but all of this attention has understandably caused concern (and anticipation) among management at the Madrid casino, who were not consulted by the movie's scriptwriters.
"We don't have anything against anybody," says the casino's communications director, his voice mingling with the sounds of chips falling in the European Room at Torrelodones. "The Pelayos really are not part of our everyday conversations around here. They represent just another story among the more than 18 million visitors we get here. We looked into whether they had some sort of advantage over the other players, and we fixed the imperfections in the tables."
He tiptoes around the subject of the expulsions. He doesn't know what the family's total winnings amounted to. He says they never - "no way" - broke the bank. Jesús Marín, pit boss in the time of Pelayos, and current games director, adds, "They never played a lot of numbers, and they always played the same ones. They usually won, but their story has been exaggerated. It was immediately discovered that the roulette tables had a pattern; so first the wheels were switched from one table to another, then the entire tables were replaced. They played three or four weeks in total."
We have the chance to do something extraordinary: break the bank in a casino"
One former croupier, who prefers to remain anonymous, remembers that the Pelayos' winning streak happen to coincide with a labor dispute between management and staff over an annual 2.6 billion pesetas in tips, complete with full and partial strikes throughout the year. "There was a lot of confusion and some things went unnoticed. That probably was a factor. One of the tables, table 13 or 14, was in bad shape. The wheel hadn't been properly leveled, and they discovered this by watching and taking notes. That is where they had their big wins, about 100 million pesetas. But their method never worked as well in other casinos."
The book mentions other wins in Vienna (14 million pesetas in one night), Amsterdam (almost 13 million) and 40 million in Lloret de Mar, where the movie was filmed. But apart from one old Casio calculator, little physical evidence of this past remains today in the penumbra of Gonzalo's bedroom. After being repeatedly thrown out of the Torrelodones casino, he continued to visit the its roulette tables through his string of "underground" players, which included Luis Mazarrasa, a journalist who later published his story in EL PAÍS. There is something about the Pelayo clan that causes one to suffer a slight case of the Stockholm Syndrome. They welcome every visitor as if he or she may be the beginning of something new; there is a half-carved ham leg in the kitchen, and something about the smell of the house and the bookshelves full of movies and albums activates that part of your brain where memories of childhood are stored.
Beyond this, there is the money. Mazarrasa recalls winning 1.8 million pesetas (just over 10,000 euros) in three days. García-Pelayo's team broke up in 1995, when he set up an illegal poker establishment. That's another story - maybe another movie. At the end of his roulette adventures, García-Pelayo had a stash of over 60 million pesetas. But money doesn't last long in the hands of a gambler and travel lover. "For Easter holidays, I will only have whatever I get out of these bets. I live day to day," he says. It is still Tuesday when his winning horse, Going Wrong, finishes ninth, Verdasco loses more than four games to Del Potro, and the cry of "Goal!" continues to be heard from the other computers.

Monday, 22 October 2012

i zbaw nas ode zlego

http://www.filmweb.pl/film/I+zbaw+nas+ode+z%C5%82ego-2009-501110/descs
I zbaw nas ode zlego. Film dunski z 2009 roku powali Was na kolana. Rozwali leb. Wypatroszy mysli. Mysleliscie, ze :Dom Zly: byl straszny. :Lincz: okropny! Nie! Myslicie ze brak tolerancji, opetanie, rzadza jest tylko gdzies tam daleko w dzikim spoko koko kraju lub w krajach trzeciego swiata. Otoz zamkniete spolecznosci istnieja wszedzie. Obsesja, gniew, bezlitosne prawo przezycia jest wszedzie. Nawet w tak tolerancyjnej wydawac sie moze Danii. Niezawiniona smierc odbija sie echem na kazdym. Film obowiazkowy dla Kazdego.
i nie ma,  ze czasu nie ma, nie idzie komp albo cos. Obejrzec i tyle.

http://www.givethischristmas.co.uk/concert-2012 tu bedzie koncert charytatywny. Anita Lipnicka& John Porter w Edim  dnia pamietnego 1 grudnia. Wiecie co jest zawsze co roku tego dnia!!!.
Organizuje to czlowiek prywatny ze spoko koko kraju? Organizacja zacheca do pomocy a to oddac krew trzeba a to podzielic sie szpikiem kostnym? O tej organizacji polonijnej nie slyszalam i podchodze z rezerwa tak jak i WOSP tutejszej gdzie pieniadze byly, sa, ginely? Jeden oskarza drugiego o korzysci materialne? Jaka prawda nie wiem i nie wiem jak mam sie zapatrywac na ten koncert. Czy w ogole wypali i czy to nie sciema jakas? Albo przesadzam i se dopowadam za duzo. Czas pokaze.

 Flyboys- Historia 38 mlodych amerykanskich lotnikow wcielonych do eskadry Lafayette w 1916 roku.  I wojna zawsze kazdego kreci a jak juz pierwsze latajace wynalazki sa to juz ciocia przepadla. Do tego Jean Reno jako kapitan Georges Thenaut (ten wasik) i James Franco jako ochotnik. Brawurowa akcja plus potyczki z Franzem Wolfredem hahaha nasz najslynniejszy Swidwicznanin Manfed von Richthofen- Red Baronem zwany. To byl as dopiero kochani! potega! Nikt Go nie przebil w wojazach powietrznych. Geniusz lornictwa. Zostal zabity dopiero 21 kwietnia 1918 roku. W tamtych latach, jak wiadomo zycie lotnika liczylo sie w godzinach.
 Sceny krecono w RAF Halton. Tam tez krecono Saving Private Ryan i Band of Brothers. Latano na replikach Nieuport 17s a Niemcy na Fokkerach Dr.! Chcecie to dopatrzcie dalej!

a to drzewko obrodzilo choc w zeszlym roku posadzone przez Instytucje Zony zostalo. Rajskie jabluszka(kwasne jak cholera) ale jakie urocze). Czasem to czlowieka radosc ogarnie, ze sie przyjelo i rosnie!
Od jakiegos czasu mam dosc opisow heretyczek, ktore... nie wie ciocia czy poczuly zew macicy lub zew mlodosci lub sa niby wyzszym gatunkiem przez to, ze sie wala na potege z samcami? Czuja sie chyba lepsze tym dogryzaniem, ze kocham sie tylko z ..kobieta?

Owszem nie jestem swiata i rozumiem randki, wypadki po pijaku, przygody ale swoisty zaliczanizm napawa ciocie juz odraza. Skusze sie nawet o slowo- obrzydzenie.
Czy zaliczanie po to by zaliczac jest dobre? Zostawiam to pytanie kazdemu do swego rozumu ale nie przekonujcie nikogo, kto nie chce zmieniac gustow.
  Przez te pogode, kazdy ma jakis dol. Zaciemnienie umyslu chyba. Ospale i ciezkie jest zycie takie... we mgle.



Sunday, 21 October 2012

z kulturka


Co najciekawsze, co fajne a co odkrywcze. Ano to ostatnie to Melvyn Bragg, 12 books that changed the world. Mamy wybor 12 ksiazek autora i sa to min. dziela Szekspira, Darvina, Biblia Jakubowa, Magna Carta, Faradaya, Smitha, Arkrwrighta, i co dziwne a moze nie O planowaniu rodzinnym i feminizmie Marie Stopies. Czy ciekawe? owszem!. Nie wszystko godne zapamietania ale ciekawostka, ze najwazniejsze studia medyczne to tylko Edi. Z tym takze miastem zwiazny byl i Adam Smith, Darwin (ojciec Dawina kupil fortepian od wyjanumujacej mieszkanie Chopinowi, a jeden z salonow poswiecil pamieci temoz kompozytorowi) i Marie Stopies, ktora skonczyla rowniez medycyne na tutejszym uniwersytecie.
Fajne to biografia- George Michael piora Roba Jovanovica. Historia emigracji rodzicow Georga do Londynu. Dorastanie. Poczatki kariery. Milostki. Plyty. Koncerty. Wizyta w Chinach?? Ciekawa opowiastka ciagnaca sie az do 2006 roku do wielkiej trasy koncertowej gdzie swoja godnosc potwierdzac ma takze ciocia.
No w i tym kiblu. To opowiada, ze inaczej bylo nizli relacjonowal nowojorski gliniarz. Otoz George sikal a z tylu drzwi do kabiny sie otworzyly. W srodku stal policjant i robil sobie dobrze. No kto sie oprze takiemu widokowi? No nikt z zelaza nie jest i czasem sie zdarzy. Nazwano to prowokacja policyjna ale komu sie bardziej chcialo?? to zostanie tajemnica.
No tak ksiazka musiala byc zaliczona przed drugim cioci koncertem GM w Glasgow.
Najciekawsza- The many lives of Marilyn Monroe autorstwa Sarah Churchwell. O MM napisano wiele, nakrecono, ofotografowano. Kraza legendy o slodkiej blondynce, ze taka,ze siaka. Jest legenda co to ja Zygmunt kaluzynski nazwal gruba krowa ale sam ogladal setki razy te sama scene z Slomianego wdowca, gdy MM wysiada z pociagu. Miala 15 lat gdy wyszla za maz. Potem przylgnelo do niej okreslenie panienki lekkich obyczajow. Czy lubila sex. Owszem jak kazdy. Sama czasem cos tam powwiedziala. To wycieko a ludzie dorobili reszte.
Smiano sie z Normy,ze ma zawsze wytarte kolana.. wiadomo od czego!!!

Na wieczory dlugie i zle ciocia poleca. Hemingway&Gellhorn. Historia romansu. Bosze to byla pasja!!! I w dodatku piekni aktorzy Nicol Kindman i Clive Owen. Hiszpania Franco. Wojna domowa. Podroze po swiecie. I ta slynna rozmowa Gelhorn z zona Chiang Kai Sheka, Soong May Ling. No przeplacli by zyciem jak nic? I ze ich oszczedzili to dopiero zagadka. O Gellhorn  wiedzialm juz wczesniej, ze to suka byla.. bo kastrowala koty Hemingwaya? Razem pili, i pisali, pisali, pisali! Dobre toto!

Drugi to dokument o transwestytach barcelonskich. Dziewczyny z wyboru, Chicas por sentimiento. Przed wejsciem do Unii same dziewczyny placily za operacje zmiany plci. Kosztowalo to milion peset??? Dzis tamtejszy NHS przeprowadza cala przemiane K/M lub M/K za darmo. Historie wykluczenia.Obojetnosci prostytucji. Dyskotek ale czasem i milosci. Bardzo dobry dokument i ciocia szczerze poleca.
http://www.filmweb.pl/film/Dziewczyny+z+wyboru-2001-567480/descs
 Trzeci dokument to Wera Gran. O Wierze Gran dowiedzialm sie tutaj gdy nastepowaly reklamy zachecajace do kupna swiatecznych upominkow. Plyta z rzewnymi piesniami byla nachalnie polecana w telewizornii. Potem z ta sama artystka a raczej z jej plyta spotkalam sie WE Dworze. Gdzie kolezanka Instytucji Zony sluchala ja z naboznoscia? Otoz Wera Gran to Weronika Grynberg. Polska zydowka. Artystka w gettcie warszawskim. Po wojnie koncertowala po swiecie. Dozywszy wieku starczego umarla w Paryzu. To po krotce. Osobe sportretowala Agata Tuszynska. Byla diwa jak sama siebie okreslala, koncertowala z Aznavourem. Postepujaca choroba psychiczna robila swoje. Wydawala wyroki, perjorowala niezrozumiale. Otaczala sie swymi zdjeciami i plakatami. Zamknieta w mieszkaniu dziwaczala. Tak jak i wiekszosc diw muzycznych czy filmowych. Oskarzala Wladyslawa Szpilmana o kolaboracje z Niemcami. Sam Szpilman rzekomo mial napisac piosenke dla niej i razem mieli ja wykonywac. Ale ani Szpilman ani Jonas Turkow nie wspominaja slowem o Gran. Czy to nie dziwne. Dlaczego zostala tak przemilczana. Dlaczego nie zostala nigdy przyjeta (dobrze)w spoko koko kraju ani w Jerozolimie (tam jest pochowana). Musiala wyjechac z Polski a wszedzie gdzie sie pokazywala zla slawa ciagnela sie za nia. Srodowiska Zydowkie oskarzaly Gran o kolaboracje i wydawanie Zydow. Podczas jej koncertow w kawiarni Sztuka miala rzekomo wskazywac SS-manom Zydow? Czy tak bylo nie dowiemy sie nigdy. Ponizej swieza sprawa z procesu Szpilmanow przeciwko Agacie Tuszynskiej autorce biografii Wiery Gran pt.Oskarzona Wiera Gran.
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/szpilmanowie-pozywaja-za-ksiazke-o-wierze-gran,209411.html
Co do piesni. Wiera Gran to piesnarka piekna. Tanga w jej wykonaniu sa naprawde cudowne. Interpretuje takze Edith Piaff. Przeboje Ciemna noc, Nie igraj Siniorito, List, Tango Yiddish, Zal jest naprawde dobra. Szkoda, ze tak slabo znamy historie getta warszawskiego.
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/16040/wiera_gran_2012_.html
Czwarty  dokument to Kregi. Pamietacie Roberta Bernatowicza i jego slynne audycje. Wylotowo to wies pod Bydgoszcza, gdzie corocznie wystepuja kregi zbozowe. Ludnosc rolnicza i watpie, kto by pozwolil sobie na coroczne zarty i marnowanie zboz? Sami bohaterowie wypowiadaja sie logicznie. Ze szczegolami wymieniaja co ich spotkalo i jak przebiegalo. Co pojawia sie na niebie co wieczor. Energia z tych spotkan niszcza ich zdrowie. Gdy zaczynaja rozmowe niemalze wpadaja w trans. Komu by sie chcialo wymieniac takie pierdoly o UFO? Przeciez mozna sie z mezczyzn smiac? ale nie tam. Co to jest i jak to wyglada zachecam do obejrzenia.
Zaczely sie sezony: 3 Boardwalk Empire
 i 2 sezon American Horror Story. Kochani nie ma jak rano... naladowac sie energia. Oj scenarzysci... co oni biora???? I tak. Mamy Jessice Lange, Josepha Finnesa i Adama Lavine. Tak! tak tattoo ciastko z Maroon 5)) i watek branzowy tez jest)