Thursday, 21 March 2013

szczeki z robota

nakreslam sytuacje
podchodzi kierowniczka- ciociu o ktorej konczysz, bo chce zamienicc slowo... a tak o 4 odpowiadam.. wiedziona przeczuciem, ze rozmowa standardowa o produkcji itp spokojnie siedze se dalej....
no ide, siadamy, kierowniczka zakasa rekawy, i zaczyna w zwiazku z redukcja stuff-u itp, trudno mi mowic
mnie wciska w fotel???wlewam sie w srodek? nogi juz nie powiem
zwalniamy!
w zwiazku z twoja nienaganna reputacja i praktyka i dokladnym backgroundem-czy godzisz sie na przeniesienie.....................
zaschlo mi w gardle!!!!!!!
myslalam ze ja usciskam!!!!

ja pierdole, jako jedyna!
tylko dlaczego nie powiedzieli mi w dniu jak wszystkich beda wyjebywac w poniedzialek!
 szefowa Instytucji Zony ani kierowniczki tylko sie glupio do Instytucji Zony  usmiechaja??? i przechodza?? i nie mozna bylo tak od razu)))

nie powiem paluszki mi nie chodza po klawiszach- fajka poszla w ruch, mysle o winie!
to wyslala ciocia przyjaciolom- kurwa ludzie???? niechciejcie tego przezyc? dochodzi ciocia do siebie

kupa szczescia okupiona modlitwa i malkontentctwem
Wczoraj sie dowiedzialam milych spraw na temat pisania mego_ jutro pojda moje materialy- podobno calkiem,calkiem))) ciesze sie strasznie
nie wiem czy bardziej rokowaniem na puli, pulicera czy robote?

to dzis sobie puszczalysmy z Mala Czarna? 

Wednesday, 20 March 2013

whiskey stones

Moje CV

No i wczoraj Dwor zasugerowal z lekka problem, zyczac nam wszystkiego najlepszego i podajac liste agencji pracy?? Tlumaczac przy okazji, ze do niczego nie naklaniaja i bron bosze nie zmuszaja ale?. No wlasnie :prawie: robi wielka roznice!
To byl wtorek i wypada to tak siegac po butelke? Ano nie? Zaloze sie, ze wszyscy siegneli po zlo konieczne albo rozweselacz jakis)
Trunek przesympatyczny 15- letni Dalwhinnie Whisky spod Perth- zapach cudowny. 43%. Korek prawdziwy, az chce sie pomuskac za uchem tak jak perfumami. Kolor zloty i lekko wedzony smak. Na koniec  miodowe zakonczenie. Czegoz chciec wiecej?  Ano tak i zopatrzalysmy sie w kostki granitowe do whisky wlasnie. Trzymaja chlod i przyjemnie wygladaja.
w tle ja z moimi papuciami w rozowe swinki!
Granit to tak jakby pic wodke z kawalkiem plyty nagrobnej- i wszystko jasne) hej

panorama szczescia


to juz drugi dzien jak nie mamy telefonow! i czasu wiecej bo na fejssbogu sie nie siedzi - szybciej czas w ubijkacji mija!
 Co nie znaczy , ze nie jestesmy w kontakcie ze swiatem. Wczoraj kolejne dreszcze przeszla ciocia. wszystko za sprawa, co trzeba pokupowac, znajomym, ciezarnym, dzieciom!
jedyne ocalenie dla cioci to chwila we Wroclove a tam i ZOO juz sobie zamowilysmy i panorame raclawicka! no co dziwne??? I dzieci beda trzeba pokazac- tzn przyjemne z pozytecznym! i sushi najwazniejsze!  ciesze sie juz -przynajmniej na to))
Tak to sobie dozujemy to szczescie!

6187_bef6

czasem to juz nie dowierzam do czego rozum ludzki jest zdolny??

8029_83d3_500

moze i nie wejda- bo w piekle radosniejsze srodowisko

2366_c79c
radosnie to posluchac jest posmiernie Cesary Evory

Teofilo Chantre, muzyczny flirt między coladerą i rytmami latynoskimi, przepiękne morny B.Lezy (Dor di Sodade i Talves), Tchon de França (Francuska ziemia) Nando da Cruz, autora słynnegoPetit pays, Esperança wspólnie z Manu Dibango, bolero Dos Palavras śpiewane po hiszpańsku i powstałe w Meksyku w 1962 roku , karnawałowa piosenka Franka Cavaquinho Quem tem Ódio ibardzo  znane na Cabo Verde, znane z innych interpretacji Cme Catchorr Manuela de Novas. 
http://www.sieradzinska.pl/pages/cesaria-evora/mae-carinhosa.php
to sciagnelam bo nie znam ani kreolskiego ani portugalskiego- rytmy ladne i ciesza tak serce! 13 przebojow jak zwykle wlewa w nasze dusze lagodne cieple rytmy! Mae carinhosa to przeboj i pierwszy  utwor CD z plyty. Calosc swiezutka. Posmiertna. Juz dwa lata nie ma Evory. Material nagrywany w 2011 roku w Lizbonie, poswiecony matce Cesarii  - Joanie Marii.


Sunday, 17 March 2013

johanka wielozadaniowa.

Swieta czworca- Svata ctverice- rez, jan Hrebejk
Johanka, Janicka, Dita, Maria, Vitek, Ondra to glowni bohaterowie tego filmu. Dwa malzenstwa Vitek i Dita, Marie i Ondra, znudzeni sa dotychczasowym zyciem. Moze nie zyciem rodzinnym ale seksualnym. Nuda, nud, nuda krzycza dzieci gdy Ondra zabiera sie za te sprawy. Dwaj elektrycy dostaja propozycje wyjazdu na jedna z karaibskich wysp by naprawiac szkody spowoowane huraganem. Czesi sa najtanski a firmie zalezy by ktos tam poepil, polatal i by taniej bylo a przede wszystkim nie problemowo jak to angole czy hamerykanie robia. Przed tym musza zdac testy psychologiczne. Lekarz pokazuje zdjecie psa. Piesek-odpowiada Vitek. Drugie zdjecie co to- widzimy jerza- na to Vitek odpowiada to takie male zkolcami na jabluszka. Trzecia plansza widzimy szympansa- Vitek rzecze-- Krtek!!!
Kochani rechotalam sie 5 minut!
Gdy brakuje im pieniedzy mowiaze wystawia dziewictwo swej corki na aukcji internetowej))))
W delegacje nasi elektycy zabieraja swe zony. Tam wszyscy wpadaja na pomysl urozmaicania swego zycia erotycznego.
Dawno nie widzialysmy tak dobrej komedi o heretykach. Temat swingowania podany jest ze smakiem. Sex nie odrzuca. Dialogi sa inteligentne. Kupa aluzji do kosciola. Dita stracila wiare? (czujecie Czesi i kosciol i pasterka i swieta) za to film az pali sie do polecania. Film konczy sie pysznie! Nikt nikogo nie zdradza, przeciwnie zyja dalej happy i dlugo! Choc recenzji za dobrych nie podaja i kreca nosami. To wierzcie cioci! Ubawicie sie!!!
a na koniec jeszcze ta skoczna piosenka- czeskiej grupy  Eggnoise ("Co je moje je i tvoje"). Jak nigdy tu pasujacej! 
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/17208/swieta_czworca_svat__tve_ice_2012_.html
Ponizej art z Wyborczej 
http://wyborcza.pl/1,75475,13516936,Swingujacy_seks_w_czeskim_filmie.html

Wednesday, 13 March 2013

hurtsi - bola



Theo Hutchcraft i Adam Anderson czyli HURTS -i ich drugi album. Orgazm przezywa ciocia od poniedzialku!. 14 nowych utworow z ktorych 3 juz sluchalam od dawna. Osobiscie najlepszy jest The Road, potem Cupid)))
Guilt i  Help instrumentalne, The Rope troche przyspiesza, Somebody To Die For- zaczynam miec oczy wilgotne, The Crow- wejscie z bijacym sercem i taki juz zostaje, Exile otwiera i zamyka czyli tak jak cala plyta, jest numerem 1 ale niezasluzenie mowie wam?, Mercy- wejscie standarowe porownuje do Guilt, Cupid to juz szarpanie i przeciaganie w stylu DM, Only You to juz zaczyna sie najwazniejsza czesc plyty. Dobry tekst i ten bit. Bardzo brzmiace i wyrazne bity- i to takie zaciecie romantic disco. Blind- z chorkami dzieciecymi, strasznie sie podobajacy podobny do Wonderfull Live z pierwszej plyty. Sandman- uuuu to juz gwizdy w charakterze gangsta rap. Tu rowniez sa chorki. 
Miracle promowalo plyte i jest najwazniejszym utworem. Piekny tekst ale juz osluszany jest przez ciocie. Ale dobra musze tekst zamiescic- bo jest prawdziwy.
Talk to me girl, tell me your lies
Let your secrets hypnotize
‘Cause the light will never shine on this heart of mine
And all the love we sacrificed
Look at all of the damage you have done in time
You can see what a savage I’ve become, in my eyes
If you look in my heart you will find
Chorus:
No love, no light, no end inside
And I’m looking for a miracle
And I’m looking for a miracle
But I hope, I pray, and I will fight
Cause I’m looking for a miracle
Cause I’m looking for a miracle
There’s a place I wanna go
And a life I wanna know
But you crucified my heart of gold
But oh, look at all of the damage you have done in turn
If you offer salvation, I will run into your arms
And deeṗ in my heart you will find


O The Road moge mowic codziennnie- to juz historia! To jest moj najwiekszy i dotad najlepszy przeboj z tej plyty. Zaczyna sie wolno-z glosem Theo raczej chropowatym. Potem na refrenie. Zaczyna to wszystko grzmiec. Rozwalac uszy i przejmuje dusze. Chce sie wyc. 
The Road
Darling what’s your name
And can you hear me
Tell me why you’re out so late alone
The diamonds sparkle in your face I hold you
The gravel glistens black and red below
Hallow, you drift into the night
Hallow-girl
When I close my eyes I see you
When I close my eyes you’re here
In the dead of the night I feel you
When I open my eyes you disappear
The metal wraps itself around your bones
And when it penetrates you it feels cold
As you were born you leave this world alone
A stranger on an unfamiliar road
That roaring engine sings you: Hallelujah
The broken headlamp lights your path to God
Hallow, you drift into the light
Hallow go home
But when I close my eyes I see you
When I close my eyes you’re here
In the dead of the night I feel you
When I open my eyes you disappear
Plyta miazdzy ale nie rozrywa. Minimalizm cechuje okladke. Zdjecie obu panow juz lekko podkolorowane- w tle biale litery. Dominuje czarno- bialy desen w srodku.  Zdjecia wysublimowane tak jak i duet.  Brylantyna na wlosach. Skromne garnitury. Koniecznie bez krawatow. Theo wybral chyba golf. Adam jak zwykle pozapinany. Sznyt zawiadiacko-mieszczanski. Przedmiescia Manchesteru tu nie rzadza. Raczej stara Anglia. To samo tyczy sie klipow. To co zbedne odrzucone. Przeslanie dobre i skierowane dla synhtpopu i tych romantycznych przeciaglych poz i gestow. Musze przesluchac jeszcze kilka razy by rozgryzsc! Nie nie rzucila ciocie na kolana tak jak Happinesst. Nie znaczy to, ze chlopcy nie sa w w moim sercu. I oby tam byli)


Tuesday, 12 March 2013

jassie i motory na ktore focha ciocia wystawila



Witajcie Kochani.
Po krótce co nastepuje. Piątek wypożycznie samochodu I udanie sie na koncert Jassie Ware w Glasgow. Ba odszukanie w mrowiu tych wysokospadzistych ulicach to nie lada wyzwanie. Wreszcie jest I klub I zasłużone piwo- drogie jak nie wiadomo co. Support to Lora. Taka mikro Skin. Ciemnoskora mala dziewczynka ubrana w meska biala koszule i niebotyczne duze czarne buty. Glos przyjemny. Band również z harfista bosonogą. Kontrabasista, organista, skrzypaczka i akustyk. Plus na srodku bębny. Zgrabne zestawienie ale muzyka czasem i niezrozumiala. Moze jeszcze kiedys o nich uslyszymy. Zwlaszcza, że Jassie zabiera ich w turnee.
Krotka przerwa technicy zgrabnie sprzatneli sprzęt poprzedniego zespołu. Rozlozyli następny. Akustycy ustawili odsluchi zaczelo nerwowe oczekiwanie. Wejscie Jassie z Devotion. Milo poplynela w Running.I trzecia piosenka już leci. Zespół już przedstawiony a tu podlatuje technik i grzbie z tyłu Jassie. No tak śmiech wszystkich!!! Wokalistka zapomiala przypiac mikrofonu. Ale jak ona spiewala bez słyszenia zespolu???? Rozbrajajaca szczerość Ware udzieliła się wszystkim. Potem na scene zaprosila swego technika, który okazal się niezlym wokalista i myzykiem. Gromkie brawa. Krotka mowa do publiki o tym, iż zespół zjadl obiad w knajpie na co publicznośc zareagowala buuu, ze to posz i w ogole. Potem już to o czym ciocia marzyla. Jak i chyba cala publika. Wildest moments. Udane wykonanie. Plus koncertu nyl taki iz muzykow było 3 i technik. Jassie miala tylko maly sampler przy sobie co rusz puszczając a to chorki a to jakieś tam szmery.
Koniec bez bisow. Publika gejostwo i raczej nie mescy mezczyzni oczywiscie pierwsi do bramek. Zawsze się znajda przyjeby i  jakaś para zaczeła się przepychac. Ale to był wyjatek.
Co do Ware. Zaśpiewała dodatkowo piosenkę z nastepnej płyty. Myślę, ze druga będzie lepsza niż ta ostatnia.
Jassie Ware to swieża krew. Nie zrazona jeszcze konwenansami. Tym calym showbiznesem. Tymi nakazami i zakazami. Brzmi czysto i cudownie. Oby rozwijała się nadal. Życzymy ego z całego serc.
I oby zmieniła ubranie. Za duzy jakiś zakiecik i potworne buty. Toporne- nie pasujacej do calej drobnej sylwetki. Ale sluchamy a nie żenimy się. Prawda.


Poki auto u nas. Ha to sobota i niedziela. Scottish Motorcycle Show.
 Z roku na rok coraz gorzej. Nie chodzi tu o pogode bo ta przed sezonem to można się wyrzygać. Ludność dopisała pomimo,ze kręciła się z kata w kat. Nie było stuntu na powietrzu tylko dwoch KTM skakalo przez rampy i samochód. Stara lada z akcesoriami. Stare modele. Ale tu popisu i szalu nie było. Modeli mniej i odchudzone wszystko. Tylko ekspozycja z wartburgiem, trabim jawkami i mztka plus niby mur berlinski z mrugajacym kogutem budziło zainteresowanie- może i tylko tych z Europy Wschodniej. Brzydkie airbrushe z modelami niby harley? Stoisko z fudgami i zarciem smieciowym. Na nowych modelach to tak... porazka. KTM, Harley, Honda, Triumph, Suzuki, Victory,Ducatti i to wszystko??? No Bosze? Rozczarowanie tym, iz linia produkcyjna zmierza w kierunku odkurzaczy i wielkich- wielkich trojek czy tam innych kabaryn. Nawet nie umieja tego pomalowac. Srednia cena- zapomnij mój drogi czytelniku. A waga to tak od 360 kg. Jedno co się spodobalo to Ducatti Diavel Strada. Waga 339 kg, siedzenia łaczone z CC barem, sakwy boczne, 160 km. ABS, elektronika. Owszem wygodne siedzenia ale do wchodzenia niewygoda i cena 16 tys. Posiedzialyśmy i na tym koniec.
Wszedobylskie sportstery. Inne kolorwane jakieś paskudnym airbrushem? Zielona albo ujebane w ciapki?? Victory no może to matowe?? ale jeden
Nie szczerze nic mnie się nie spodobało! Zawiedziona jestem tym bardziej, ze nie było moichulubionych ciapackich Royal Enfield. Foch na całej linii.

Friday, 8 March 2013

Dzien Kobiet

Randka w jasnoDzis Miedzynarodowy
Dzien Kobiet. Zycze wszystkim kobietom na calym swiecie duzo zdrowia , szczescia i wszystkiego najlepszego! Pamietacie cioci haslo, ze wszystko co ma kola i jaja niesie w sobie nieszczescie- zwlaszcza to drugie. Dlatego tez liga rzadzi, liga radzi, liga.... itd. takie mnie pytanie  dzis ogarnelo. Czy jesli lesby kochaja tylko kobiety to powinny miec to swieto przez caly rok? i czy lesby to tez kobiety pelnoprawne. tyle sie slyszy, ze jalowa jestem i za murem powinnam sie ustawic? Wydafca wyprowadza mnie z bledu i pisze, ze place podatki- to powinnam swietowac zawsze? hmm moze i ma racej- ale to taka milosc ..za pieniadze jest)Słowo impreza

tak jest zawsze jak impreza sie kroi. Dzis Jassie Ware w Glasgow a jutro Motorcycle Show w Edim! yupiiii

Pewniego dnia dzwoni do mnie Wojewodztwo Londynskie i oznajmnia, ze zaoszczedzilam 3 lata zycia? tak bo sie nie gapie w lustro jak inne. Postanowilam to naprawic!Bede patrzec gleboko w oczy!
Co mówią oczy