Naprawde Edi moze zaskoczyc!Edinburgh`s Wild West w jednej z najladniejszych dzielnic miasta zwiacej sie Morningside. Stworzyl to zapaleniec Michael Faulkner na przelomie 1995/6 roku. Chlopak chcial zaimponowac swej dziewczynie (przy jej udziale oczywiscie) stwarzajac miejsce Soutwesternowe. Pierwotnie mialo byc do sprzedazy roznych fajnych staroci z biegiem czasu stala sie zapomniana atrakcja. Skutecznie ukryta. Co mozemy znalezsc. Wiezienie, spelune, kantyne, stacje kolei no i roznego rodzaju zakladziki. Brakuje tylko nazwy speluny, banku i zakladu pogrzebowego. Normalnie dawno sie tak ciocia nie zapalila na takie wariacje. A ile by mozna tam sie pobawic i nakrecic filmow kowbojskich. Ze zloczencami, rabusiami, cowgirl. Uhhh wielkie uklony dla tych, ktorzy dziki zachod powolali do zycia Wiecej na .http://tattoociociasamozloeluta.blogspot.co.uk/2013/07/edinburghs-wild-west-yeehaaa.html
juz sil nie ma ciocia! zima zra wszystko, tna jak kombajny. Wiosna sie koca jak najete, pozniej mlode wpadaja pod kola. Latem sa wszedzie ( o ile mozemy mowic o lecie) sa zajmujace? Sliczne i nie mozna sie gniewac na nie! Oprocz toalety, bawia sie ze soba, wygrzewaja i sa... swietne.
sama ciocia nie wie, czy Slawomir Koper zrobil dobra robote czy nie? To co opisal o Agnieszce Osieckiej, Annie German, Elzbiecie Czyzewskiej, Kalinie Jedrusik, Grazyny Bacewicz, Alinie Szapocznikow, Halinie Poswiatowskiej jest dobre ale juz to gdzies czytalam. Osiecka i Jedrusik sa za przeproszeniem walkowane non stop a autor nie odkryl nastepnej planety. Janusz Glowacki zrobil to jako pierwszy. Za to przedstawienie losow Anny German jest idealne i mamy przejrzysty obraz vs to co zobaczylismy na ekranie telewizornii w serialu o Annie German. Dobrze uchwycona jest postac mniej znanej i zapomnianej Elzbiety Czyzewskiej. Na nowo uwypukla sie postac Haliny Poswiatowskiej jako kochliwej absolwentki amerykanskiego collegu.. Nie bede okrywcza, ze zawsze Poswiatowska przedstawiono w szkole jako starszawa poetke do tego te fatalne zdjecia a przeciez byla piekna kobieta.
Szkoda, ze wszystkie za nadto ufaly mezczyznom! I nad tym ubolewam. To wada.
Ksiazke niby nie chce sie czytac dalej ale pochlania sie w jeden wieczor.
To sie kurwa zle skonczy! Tak mawial ojciecWojtusia bohatera ksiazki Jacka Melchiora XXL. Autor byl gosciem w Lepiej pozno niz wcale w radio TokFM, ktorego jestem fanka. Zachecona powiescia zycia, tomiskiem kupilam. Przeczytala nie do konca, bo mnie rozczarowala ta pozycja. Za dluga, za brutalna i nie jest to w stylu Michaski Lubiewa. Znieszmaczyl mnie juz ciag tych ruchan i spuszczania sie. Pierdolenia wszystkiego co chodzi. Krochmalenia wszystkiego co istnieje. Nie wiem, czy brak pomyslu, zeby bardziej szokowalo czy co. Nie sadze by wszyscy geje byli tacy sami. Ok, do polowy mozna jeszcze wytrzymac tych scen lozkowych ale tylo do polowy. Co nie znaczy, ze jezyk lektury jest zly czy styl. Barwny opis i bardzo dobry opis zainteresowan muzycznych i filmowych Wojtka wciska w fotel.
co mnie ujelo to stwierdzenie ~Walka O`Byt~ jakze prawdziwe to zawsze.
Na zakonczenie dodalam kilka zdjec z soboty. Zrobionych podczas Wyscigow na Byle Czym i parady barek na Union Canall w Edim. Do tego rozbrajajace slonce w miescie.
Gdzies ciocia przeczytala, NIE PRZYZWYCZAJAJ SIE I TAK WSZYSTKO CHOJ STRZELI- ja sie boje, zeby te upaly nie skonczyly sie tak szybko jak sie zaczely!!!
W kazdym badz razie, cykl wakacyjny sprzyja rozleniwieniu i ucieczka z pracy...
weekend jest pyszny. naprawde cieplo, podroz do miasta na swieto barek na Grand Union Canal. Potem podroz okolice Musselborough. Krotki piknik na plazy. Odpoczynek
pokusilam sie o zanurzenie stop pierwszy raz w tym roku.
to nie samotna sosna ani limba
roznosci w zatoce
nie moglam sie powstryzmac. To bylo silniejsze jakies napitki australijskie o smaku syropu na kaszel i ginger beer. Do cieplego dnia zestaw idealny.
Na Passion Briana de Palmy ciocia szykowala juz sie od jakiegos roku. Z niecierpliwoscia oczekiwalam, albo pirata albo kina cokolwiek i jest. "w kinach nie bedzie) Pytacie dlaczego ... odpowiedz Naomi Rapace, tak, tak dziewczyna o najpiekniejszych oczach na ziemi. Dziewczyna z dragon tattoo;) Opowiesc to przedruk dramatu Crime d`amour z udzialem Kristin Scott- Thomas. Zaborcza szefowa wykorzystujaca podwladnych. Silna pomoc biurowa. Mocne przedsiewziecia. Milosc w tle i biznes. Passion jesli ktos pierwszy raz obejrzy to sie zachwyci. Ale po Crime d`amour juz bedzie tyci rozczarowany. Troszek inne zakonczenie ale calosc to samo. Dla poczatkujacych polecam crime d` amour, zdecydowanie...odkrywczy) http://zalukaj.tv/zalukaj-film/18809/pozadanie_passion_2012_.html
Parada- serbski film o przygotowaniach do parady rownosci wlasnie. Komedia, nie kochani to dramat o Europie zasciankowej. Niby smieszno ale strasznie. Tyle gorzkiej prawdy wychodzi na jaw. Mozna tylko posilkowac sie tym iz w spoko koko kraju nie tylko sa homofoby. Sa wszedzie! Tak dobrego filmu branzowego nie widzialam nigdy. Nie ma scen milosnych zapewniam. Nie ma przegiecia ani zbytnich dopowiadan. Do tego jeszcze nalecialosci konfliktu balkanskiego. Bozesz ile bym dala,zeby w kazdym kraju powstawaly takie filmy. Gorzka pigulka na silnych lysych. Zestawienie lysych z gejami poraza tych drugich. Erotyka az kipi. Hormony az wylaza a nienawidza pedalow. Od glupich filmow az do przezyc wojennych. Jeden z glownych bohaterow zostaje zabity i to na rok przed ;jawna; PRIDE w 2010 roku w Belgradzie. Ale sie udaje, przez lzy sie udaje. Straszne to wszystko, przejmujace, ze wszedzie ma to miejsce. tu przedruk z FilmWeb. Nie zgadzam sie. Osoby nie sa przerysowane i groteskowe. Raczej normalne. a ze to s-ci to sie zgodze. Science fiction: oto dawni wrogowie, weterani z Bośni, Serbii i Kosowa, łączą siły i w imię wyższych celów ochraniają paradę równości przed armią łysoli i neonazistów. Komedia: oto homofobiczny gangster zawiązuje sojusz z homoseksualnym weterynarzem, by ową paradę zorganizować. Dramat: oto rozwarstwione, przeorane wojną i ekonomicznymi dysproporcjami społeczeństwo musi wziąć odpowiedzialność za los mniejszości. Czytaj: szwedzki stół.
"Parada"Srdana Dragojevica to koprodukcja zrealizowana przy udziale wszystkich krajów byłej Jugosławii i trudno o bardziej czytelny symbol sprzeciwu wobec nietolerancji. Zamysł szlachetny, ale i ryzykowny. Film Dragojevica jest nakręcony z polotem, niestety cierpi na wszystkie przypadłości kina realizowanego w słusznej sprawie: zamiast bohaterów mamy chodzące postulaty, zamiast fabuły – publicystykę, a zamiast wieloaspektowej analizy problemu – łopatologicznie podany manifest przeciw homofobii. To ten rodzaj filmu, w którym stereotypy obala się innymi stereotypami.
Strategia Dragojevica wydaje się prawidłowa: poprzez konwencję lekkiego kina rozrywkowego trafić do mas (jak słusznie zauważa w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" sam reżyser, poszczególne kraje są niewielkie, ale cały rynek to blisko 22 milionów ludzi). Problem w tym, że sam korzysta z szufladek i znaczników, którymi owe masy się posługują. Na ekranie roi się więc od groteskowych i przerysowanych postaci. Z obydwu stron barykady. Najlepszym przykładem jest tu zresztą główny bohater – nietolerancyjny gangster Lemon, czyli skrzyżowanie dobrego wujka, bezwzględnego psychopaty, plakatowego maczo i reedukowanego pariasa. I jeśli ktoś ratuje tę postać przed ucieczką z jednej kalki w drugą, to tylko kapitalny warsztatowo Nikola Kojo.
Dragojevic ma talent do gagów i błyskotliwych puent, nie traci też satyrycznego zmysłu. Świetna jest zwłaszcza scena, w której Lemon uczy weterynarza Radmiło pić whisky "po heterycku". Ale nawet ta parafraza "Klatki dla ptaków" Mike'a Nicholsa nie sprawia, że film robi się choć odrobinę mniej nadęty. Reżyser jest sprawnym kronikarzem przemian na Bałkanach i doskonale sprawdza się w gorzkich rozliczeniach z przeszłością, lecz już w wyświetlanym także na polskich ekranach"Montevideo" udowodnił, że do kina popularnego ma zbyt ciężką rękę.
"Paradę" oczywiście warto zobaczyć. Choćby po to, aby po raz kolejny padły fundamentalne pytania: Jak podobny film wyglądałby w Polsce? I czy w ogóle komuś udałoby się go nakręcić? Ciocia stawia swoj znak jakosci i poleca. http://zalukaj.tv/zalukaj-film/18794/parada_2011_.html
Kilka lekturek na bierzaco- i kilka nieco ...nudnych.
kiedys pisala ciocia o red. Mannie. Niewypal, kochani, zle ale juz nie ciagam po jezykach. Nie ma o czym gadac.
klasyka, kochani czapki z glow, co tu kryc
poza kilkoma tekstami nie wnosi nic, bardzo dobry jezyk i tresc ale nie pamietam juz o czym to bylo?acha o Czechach;-) ale ile mozna sie z Nich smiac? Wszystko zostalo juz powiedziane i wytlumaczone. Ze Czesi to luzacy, optymisci i specyficzni. ale po co kolejny raz wydac to w ksiazce?
slow mi brak? WTF o czym to jest? Przezycia dziewczyny, ktora przesadnie oszczedzala, zyla na koszt innych, miewala romanse, jakies klopoty to tak jakbym czytala o swoich wspollokatorkach z poczatkow bycia na emigracji. Dno ale gratuluje autorce wybicia sie i wydania ksiazki.
lato w pelni! jest cudownie tak marznac, nie pocic sie! wprost to kazdy uwielbia! powaznie to mozna sie zrzygac! ta pogoda stanem zimna permamentnego. Mala Czarna okreslila to, ze zamiast czterech por roku powinni to nazwac ogolnoie - chojnia! zgadzam sie z nia definitywnie.
do tego Wimbledon znowu sie sprzysiagl na Polakow albo my mamy juz tak zjebane, ze Polak na Polaka trafia, Kubot przeciwko Jerzemu, Radwanska przeciwko Lisicki. No dajcie spokoj. Byloby 4 w polfinalach a takto wyeliminowano silnych. Nie palam sympatia ani do Janowicza ani do Radwanskiej. Sa butni, niemili, maja fochy wiecznie i klna na swych starych, ze uszy puchna. Nie ciocia sie nie wybiela. Po prostu publicznym osobom i mlodym to nie wypada. Najgorsze to to, ze Janowicz trafil na Murraya. I znowu beda pierdoleni polaczki. Szkociury juz sie szykuja!
czasem tez tak mam i nie potrafie ogarnac. Przynajmniej juz koniec tygodnia
Natalie Cole dzis mi dotrzymywala kroku. Nowa plyta pt. En Espanol to prawdziwa uczta do nog, serc i zycia. Pare utworow to wiazanki przebojow od Sway do J. Lo. Dwa z Carlosem Santana. Eh jakie to ladne. I najwazniejsze utwor ze swym ojcem Nat King Colem. Druga to Alice In Chains. Zakochalam sie w Stone i tak juz zostalo. Plyta swieza a czy brzmi radosnie i niezwyklo to chyba nie. Za to mocno! Lykke Li Szwedka i niezwykla osobowosc. 27 lat na koncie 2 plyty. Trasy i koncerty min w Glasto. Grala z Pixie Geldof, I follow rivers mnie urzeklo dzis- to przerobka Trigerfinger, belgijskiej formacji, ktora wypromowalo I Follow River. Zostala i fanka Szwedki i Belgow. Gdy pierwszy raz ich uslyszalam to myslala ciocia , ze to A-HA, a tu nie- drodzy moi))) Polecam Lykke L:i i Triggerfinger.
Boga nie ma! tak zaczyna sie opowiesc o dzieciach z Bieslanu! Te slowa padaja z ust- dzieci! Nawet nie znaja liturgii! Nie mowie tu o tym czy Bog istnieje, bo tego nikt nie wie? ale juz sa tak doswiadczone przez los.
Zza kadru pada nastepne zdanie- ;Marzylem, ze przyleci Harry Potter i mnie uratuje;
Dalej opisy, co dzieci robily podczas dzialan terrorystow czeczenskich w szkole. Jak wygladali? Czym zabijali? Jak sie do nich zwracali. Oczywiscie nie wszyscy byli podli i zli. Trafila sie terrorystka, ktora za podanie wody zostala zdetonowana przez herszta bandy.
No i wlasnie czy to banda- terrorystow? Czy tez zdesperowani ludzie, ktorym pozabijano rodziny i chcieli sie tylko odegrac na rzadzie w Moskwie a nie na dzieciach. Tylko, ze wybrali za trudny teren.
Spirala przemocy nakreca sie nieublaganie. Dzieci chca zemsty. Chca zabijac. Jechac do Czeczenii. Wierza w Rosje. Wierza w sily obronne kraju. Jedna dziewczynka tylko powiedziala, ze nie wie dlaczego dali jej 15 tys. rubli a doroslym 20 tys rubli. Pyta a moze oswiadcza- jak mozna wycenic ludzkie zycie.
Przed filme krotka rozmowa z rezyserka Ewa Ewart. Opowiadala o swojej podrozy do Bieslanu. Do rozmow z dzieci. Dzialanie na zasadzie wygdania sie i pomocy psychologicznej dla tych malych ludzi. Bardzo juz powaznych.
Apple. Historia Marki. Otoz nowa religia i wkrecanie ludzi. Ciocia juz nie korzysta ale mowi ze zawsze wroci. Mowa o Iphonach i innych mac-kowskich urzadzeniach. O kolejkach przed sklepami przed ;rzuceniem na rynek nowego modelu; o manni przesladowczych rzeczy dzwoniacych. O aplikacjach ajtunach i tym wszystkim mozna tylko zamarzyc albo wyklikac. Do tego kupowanie mnostwa rzeczy obok i pozlacanie modeli, oprawa w diamenty oraz o tatuazach fanow Steva Jobsa i Wozniaka.
Nawet nie wychodzimy z dolka. Jestesmy w nim po uszy. Ubabrane. Teraz rozmumiem korporacje i drapiezny system bankowy. Sprzysiezyl sie kapitalizm na ciocie. Dobrze, ze jeszcze jakies zajecie jest. Bo byloby nie wasko.
Zaczynam narzekac, ze zle i niedobrze a sama sie zajebalam w klopotach. Trzeba teraz plakac i zalowac za grzechy.
Do tego w lipcu trzeba gotowac zupy bo jest zimno po prostu!