Tak dawno nie pislam o muzyce? Stwierdzilam, ze po co? Madonnka lata z cycami na wierzchu. Wyda w marcu plyte. To z nowosci ale na boganego. Prawda taka, ze jak czegos nie odgrzewamy to reszta nowosci sie pozal Boze. Wszyscy herosi muzyki juz poumierali. Widzimy na obrazku, kto kim byl i co robil. Ze wszystkimi swietymi sie zgadzam. A rola Jezusa nalezycie przypisana Jamesowi, ktoremu zlozylam hold w 2009 roku. Mialam takie marzenie, zapalic papierosa przy grobie Jimiego. Tak sie stalo. Byl piekny luty. Piekny Perle Lachaise i chwila dla ktorej warto zyc. Nie przeszkadzaly puszki po piwach i walesajace sie koty przy grobie Fryderyka Chopina. Bylo cudnie. Bylo magicznie pomimo smiertelnej ciszy.
Kolejna smierc, ktora nie opisalam. Straszna chwila dla fanow Joe Cockera. Jego koncert w ramach RMF-u inwazji mocy czy cos tam zapadl w pamieci. Bowiem bylo upalnie, pociag stanal w zagajniku a kolejarze mowili, zeby sobie juz pojsc. Tak zaczela sie moc Cockera na lotnisku Lublinek w lodzkim miescie w roku 2000. 24 czerwca dokladnie to studia i fiu bzdziu w glowie. Bylo nas trzech kompanow i przy 240 tysiecznej widowni sie zgubilismy. I wiecie co, glupi ma szzescie kazdy sie znalazl. Pomimo, ze baza byla dmuchana brama. Jednak w nocy powietrze uszlo. Takie to bylo szczescie i nikt sie ani nie porozumiewal przez komorki czy tam inne smartfony. Kazdy mial dobry blednik i mozliwosc poznania Macieja malenczuka. Joe Cocker ikona pokolenia lat 60. Jego piosenka With the little help from my helps zna kazdy chocby z Cudownych lat jako nieznosny wyznacznik poczatku serialu. Jego Summer in the city to juz ciezkie, lepkie lato. Jego Unchain my hart to geniusz, jego You are so beatiful rozgrzewa kazde uda a Tonight tak pieknie brzmi w uszach. Ktora sie nie kochala przy dzwiekach N`oubilez Jamais. Ktory nie pragnal przy Could You Be loved. Kto nie rozbieral sie przy You can leave your hat on - dzwiekach najwiekszej.... pardon rozbieranki w historii muzyki i tanca na sciance w 9 i pol tygodnia.
To jest takie The simple thigs wraz z moimi przyjaciolmi.
John Robert (Joe) Cocker 1944- 2014. Skladam Tobie najwieksze holdy. Jestes wielki i strasznie pokrecony tak jak i byly Twoje wielkie lapska, wykrecane na scenie. Twoj glos tak chropawy a jednoczesnie tak podniecajacy i zadziorny, ze slucha sie Ciebie z miloscia i juz tesknota. Czesc Twojej Pamieci.
W temacie filmowym. Dzis Dwor uznal, ze nalezy ciocie przeprosic i zadoscuczynic (slowem zeby jezorem nie mielila, ze wiecznie jej zle i niedobrze). Dwor uznal, ze nalezy, nalezycie oddac hold temu, ze ciocia nie dostala wyplaty tym by w czasach gdy juz wyplate dostanie itp poszla sobie ciocia do...kina. (Jak mawiala moja sw. babka Frania- taka to osrac i do kina poslac). Dostalam kupon do kina. Opiewajacy na kwote 10 £. Nie znaczna to pociecha przy stracie £ i to calej wyplaty!!! ale - bylo, minelo, przeprosiny przyjete- tak sie mowilo w Hunger Games i tak ciocia powiedziala pani ze Dwora. Naprawde mily gest i tak miedzy Bogiem a prawda uczynili to pierwszy raz i jedyny jak do tej pory. Zawsze to lepiej niz tylko same przeprosiny.
Ucieszylam sie bardzo. Po pierwsze, ze wykazano wole poprawy a po drugie to zawsze marzylam, ze na swieta dostane kupon na kino. Tylko, ze hmmm spodziewalam sie wiekszej wartosci prezentu;-))))
Bedzie dlugo i na temat
The Imitation game. Gra Tajemnic. To biografia Alana Turinga. Matematyka, krytopolga, ktory zlamal kod Enigmy. W filmie widzimy zespol zlozony z najlepszych matematykow lat 30 by wreszcie ulepszyc *prace Polakow* jak to opowiada rzad Wielkiej Brytfanny. Tak zdanie o Polakach pada raz. Dobrze, ze tak jak to bylo w Enigmie, Polacy byli tylko zlodziejami, ktorzy wykradli Enigme.
Ale do rzeczy to biografia a wiec tylko zycie Turinga i smierc meczenska. Film przeplatany jest wspomnieniami i czasami mlodzienczymi Turinga.
Allan Turing stworzyl Christophera. Maszyne dekodujacej, nazwanej tak na czesc swojej pierwszej milosci z Collegu. Gdyby nie wojna i praca Turinga woja ciagnela by sie jeszcze dluzej niz to moglo by sie przewidziec. Enigme wreszcie zdobyto. Maszyna, ktora powstala dala poczatek maszyny, dzisiejszemu komputerowi. Mimo niesamowitych zaslug zespol Turinga jak i on sam z chwila zakonczenia dzialan wojennych musieli odejsc z kwitkiem.
(Nie On jeden- General Maczek byl barmanem w Learmonth Hotel w Edim, (dzisiejszy Travelodge Edinburgh Learmonth Hotel, 18 - 20 Learmonth Terrace, general, elita! ehh)
W roku 1952 roku Turing zostal skazany na chemiczna kastracje i przyjmowanie zenskich estrogenow. Wywolalo to u niego straszne spustoszenie i w efekcie w 1953 roku popelnil samobojstwo. Zjadl zatrute cyjankiem jablko. Matka Turinga zawsze wierzyla, ze to smierc jej syna byla przypadkowa. Chcial byc jak krolewna Sniezka zjadajaca zatrute jablko. Bajka, byla to Turinga ulubiona bajka. W filmie jest scena gdzie czestuje swych wspolpracownikow kupionymi jablkami na rynku. Dodajmy, ze Turing byl ekscentyrykiem i to nie lubiamym wsrod pracownikow. Jednak z jednym a raczej z jedna mial szczegolna wiez. To Joan Clarke ( Keira Knightley) genialna matematyczka, ktora ze wzgledu na szowinizm zaslugiwala tylko na role starej panny lub sekretarki.
Slowo o upadku Turinga. Byl gejem. W filmie trzy razy jest wzmianka. Dwa przyznaje sie przed przyjaciolmi a raz wyjawia to oficerowi policji (pracownikowi naukowemu, ktory drazyl temat za co przyznano nagrode Turingowi i dlaczego nie zachowaly sie dokumenty Turinga podczas lat wojny.
W Ameryce byla wojna McCatrhiego na komuchow tu byla wojna na elementy nieobyczajne. Kierujacy wywiadem brytyjskim Stewart Menzies wiedzial, ze Turing jest gejem. Jednak ten mial cos dla krolowej zrobic. Bylo pomocny az do roku 1944 gdy zakonczyl prace mozna bylo sie go pozbyc.
W roku 1952 roku Turing poznal w Manchesterze 19 - sto latka Arnolda Murraya. Ten kilka tygodni pozniej odwiedzil dom w Londku i spedzil tam noc. Po pewnym czasie Murray i wspolnicy wlamali sie do domu Turinga. Tam go okradli zabierajac jego pamiatke po ojcu Turniga zegarek. Alan sam to zglosil na policji. Do tego raport sprzataczki, ktora skarzla sie na halasy w domu Alana Turinga.o tego Turing wyjawil prawde o sobie. Czym sie Krolowa objawila. Ano tym, ze seks homoseksualny w Wielkiej Brytfannie byl nielegalny. Obaj bohaterowie zostali zgodnie oskarzeni z punktem 11. prawa karnego znowelizowany ustawa z 1885 roku. Turingowi dano wybor pomiedzy pobytem w wiezieniu lub proba poddania sie kuracji hormonalnej. Homofobiczna nagonka wobec Turinga doprowadzila do cofniecia mu certyfikatu bezpieczenstwa i uniemozliwienia kontynuowania prac kryptograficznych dla GCHQ (Government Communications Headquaters).
10 wrzesnia 2009 roku premier Wielkiej Brytfanny Gordon Brown zlozyl publiczne przeprosiny w imieniu rzadu brytyjskiego za sposob, jaki Alana Turinga potraktowano. W minionym roku ta sama Elka, zmuszono do wydania przeprosin. Akt laski jest w Wielkiej Brytfannie jedna z prerogatyw monarchii, stosowana bardzo rzadko. Ulaskawienie nastapilo po 60 latach niebytu Turinga. Dodatkowo Stephen Hawking, zbieral podpisy pod oczyszczeniem z zarzutow jakie ciazyly na Turingu.
Moglo byc wszystko inaczej i komputer powstalby juz w latach 50. Tak czlowieka upodlil rzad i krolowa.
Mial 42 lata i wiele lat swietnej pracy przed soba.
Alan Turing 1912 - 1954 to nie tylko matematyk, logik i kryptoanalityk. To ofiata zaszczucia i falszywej bigoterii. Turing nie tylko sformalizowal pojecie algorytmu to takze tworca modelu komputera pierwotnie nazwanego *maszyna Turinga*. Turing to ojciec informatyki i sztucznej intelicencji. Bez Turinga to ciocia nie miala by co robic i na czym pisac te pare slow o geniuszu swych lat.
Tutaj musze, po prostu musze wcisnac slowo od cioci. Pionierskie zaslugi w zlamaniu szyfrow Enigmy uzywanej przez nazistow od 1926 roku ma trzech poznanskich matematykow: Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Rozycki. Efektem ich prac sa trzy metody rozszyfrowania tajnych szyfrow Enigmy. Wyniki prac lacznie i samodzielnie skonstruowana kopia Enigmy polska Dwojka, przekazala w lipcu 1939 brytyjskiemu francuskiemu wywiadowi. Zlamanie nowszych, bardziej skomplikowanych wersji Enigmy wyposazonej w peic wirnikow, przez ekipe matematykow z Alanem Turingiem na czele, ulatwilo przechwycenie egzemplarza maszyny wraz z dokumentacja na pokladzie niemieckiego U- 110 na polnocnym Atlantyku w maju 1941 roku przez marynarzy brytyjskiego okretu HMS Bulldog. Duze znaczenie miala tez konstrukcja w Bletchley Park urzadzenia zwanego z niemiecka Bombe oraz maszyny Colossus Mark II pozwalajacej Brytyjczykom pod koniec wojny odczytac niemieckie meldunki w mniej niz 24 godziny. Niemcy przez cala wojne nie mieli pojecia, ze szyfry Enigmy zostaly zlamane. Bletchley Park byl tajny do lat 70.
Ciocia sama Enigme widziala a Bletchey Park dwiedzi nastepnym razem, gdy bedzie sie wybierac do Londka. Pomnik trzech geniuszy poznanskich stoi przed CK Zamkiem w Pozku i ciocia az puchnie z radosci gdy mogla go ujrzec! Zwlaszcza to tlo i budynek)))
Mimo, ze Benedicta Cumberbatcha nie lubie- ba nie znosze! to Imitation game przyjmuje z pokora i uznaniem. Polecam.
Hobbit: Bitwa pieciu armii. Po Wladcy Pierdzieli, Dwie Wieze, Powrot Krola, Hobbit; Niezwykla podroz oraz Hobbit; Pustkowie Smauga pora na... no dobra nie poszlam do kina w swieta. Nie poszlam w Nowy Rok. Zlamalam tradycje. Przykro mi. jestem slodka ale pije gorzka...prawde. wstydze sie.(((
Ukradlam z neta. O ja wstetna. O ja nieszczesliwa.
Coz mam rzec. Krytycy i ludzie wieszaja kozy na tym obrazie. Ale... przeciez to bitwa. Zadne tam ruciu ciuciu. Rzniecie woga. Krwawe starcie. Tylko mam zal, ze Orkowie sa juz komputerowi. Wspominajac Uruk Hai to On byl gosc a tu jakies takie liniejace sine mordy? Tylko prawdziwych wrogow mi bylo trzeba. Za to kuzyn Thorina Dain II Zelazna Stopa wpadajaca w kocilo bitw na swym rudym wieprzu. Toz to nasz Billy Connolly. Najlepszy komik Szkocji!
Tak to dzielo na miare Gullermo del Toro i Petera Jacksona. Polecam kazdemu.
To juz nie basn to juz powiesc o zlym panowaniu zlota i dobr osobistych a te jak wiadomo psuja czlowieka.
Woody Allen nigdy nie byl moim faworytem I tu wyrazam pogarde. Mowie, jak jest ale po ostatnim Casanowa po przejsciach (Fading Gigolo) z genialnym Liev`em Schreiberem odszczekuje oczarowaniem komedii Allena. Pod warunkiem, ze on sam tam nie wystepuje!. Magia w blasku ksiezyca to komedia toczaca sie na Lazurowym Wybrzezu. Magik Colin Firth sledzi medium Sophie. Mloda spirytystka mami zmeczone bogactwem elity. Kochani- jak patrzymy na te wybrzeze, na ton to oczywiscie nam cieplej. Do tego warczymy tylko na zycie dlaczego nie mamy jakiejs tam ciotki, coby nam jakiegos spadku nie zostawila. magia w blasku ksiezyca, zdumiewa muzyka, czasami, zyciem, obyczajami szalonych lat 20 XX wieku. A to ciocia uwielbia i kocha. Bo jest lwica... no dobra mopsem salonowym.
Trzecia czesc Igrzysk Smierci, ktora ciocia ogladala. Moze przez to, ze to byl ostatni wystep Philipa Seymura. Do tego wazna rola Julianne Moore. Donald Sutherland tez trzyma sie niezle. No i nie zapomnijmy o samej (pokaz cycki dla Lowrence) Jennifer. Kosoglos tym razem dalej walczy z Kapitolem. Peete torturuja. Katniss musi wyzwolic lud i uwolnic Peete. Dalszy plan to zmyslna walka na telewizory i propaganda mass mediow. Moze i wydaje sie to glupie ale w filmie nie chodzi juz o walke na karabiny to walka o utrzymanie widowni. Tak jak i w swiecie obecnym.
Bez litosci, Equalizer to McCall. Nie wiadomo skad ukrywa, co noc przesiaduje w kawiarence. Tam spotyka dziewczyne, ktora sprzedaje swoje cialo. To nalezy do rosyjskiej mafii. Ta ma udzialy w policji. Koniec koncow otrzymujemy instrukcje jak w 16 sekund mozna zabic pieciu mezczyzn. Mozna i za to z pieknym obliczem Denzela Washingtona.
Nie wiem ale trzeba to obejrzec))). Pomimo ...genialnej przez lata utrzymujacej sie...jakos klasyki Glupi i glupszy. To dzielo czyli Glupi i Glupszy, bardziej nie daje rade. Kretynizm, juz toporny. Juz chcialam wylaczac ale Instytucja Zony nakazala, ze jak juz jestesmy w polowie. Jeden gag na spitki jest genialny! Kto uprawial spitki w knajpach ten wie o co chodzi. Wiec idziemy bez kasy itp do knajpy. Tam spijamy resztki ze wszystkich szklanek i konsumujemy. Albo jak bohaterowie Glupi i glupszy .. zamawiamy inne piwo))) Zeby sie dowiedziec to trzeba obejrzec ale to juz na Wasz rachunek.
ale to juz inne ale kino. Melodramaty albo kino moralnego niepokoju?
Z tego tez wszystkiego nie napisalam o 4 rocznicy ciocinego bloga. Pierwszy wpis nastapil 17 pazdziernika 2011 roku. Wszystkich postow ciocinych jest 701. Liczba wyswietlen dziennych to ok 26 do 50. Calosciowo daje to prawie 50 tysiecy od rozpoczecia z Wami przygody. Przegladarki to Firefox 35%, Chrome 29% i reszta. System to Windows, Linux, Android. Liczba wyswietlen to spoko koko kraj bo az 19400, Wielka Brytfanna 8903, USrA, Francja, Rosja, Niemcy, Ukraina,Turcja, Holandia, Szwecja. Najwieksza popularnoscia cieszyl sie wpis o wielkim poecie Pacholskim z 2 grudnia 2011 roku bo az 3461 razy byl wyswietlany.
Dalej nie mozna dodawac komentarzy. Bo tak i bardzo mi z tym dobrze. Nie rozbudowlam strony. Mialy byc mamalygi cioci ale jakos sie rozmyly. Mialy tez byc soupy ale jakos tez czas przez palce leci. Dalej wisi Open Magazyn i z nim wciaz wspolpracuje. Dalej tez wisze na lubimyczytac. pl. Drugi blog, zdjeciowy tez uzupelniam ale juz hobbistycznie w zdjecia, zdjeciunia itp.
Kolejny rok z Wami. Dziekuje za odwiedzanie, za moze impresje jakies moze za chwile radosci a moze i nawet chwile wkorwienia sie na ciocie? Tak czy inaczej cieszy mnie juz wszystko chocby nawet jedno klikniecie.
Przyzwyczaili się. Popłakali a potem się przyzwyczaili. Człowiek jest podły i do wszystkiego się przyzwyczaja.
— Dostojewski
Doswiadczenia wczorajszego dnia w Paryzu przeraza wszystkich. Zamach terrorystyczny na redakcje magazynu satyrycznego Charlie Hebdo przechodzi ludzkie pojecie. Napastnicy zabili 10 dziennikarzy. Dwoch policjantow z ktorych jeden byl muzulmaninem. Terrorysci to muzulmanie potepiajacy forme nasmiewania sie z proroka Mahometa. Powszechnie tez wiadomo, ze gazeta drwila sie ze wszystkich. Z katolikow, Zydow, swiadkow Jehowy, z politykow. Jak na ironie dzis ukazala sie nowa powiesc Michela Houellebecqa pt. Soumission (fr. poddanstwo, uleglosc). W przeddzien premiery ksiazki zarzucano Houllebecqowi islamofobie, ktora ten odrzucal. Krwawa to premiera i nie tak kazdy pisarz chce takiej oprawy. Od dzis Michel Houllebecq jest chroniony. Czy podzieli los Salmana Rushdiego?
Arab na Araba, Niemiec na Niemca, Anglik na Anglika, Francuz na Francuza. Nie mozemy mowic o wrogu z zewnatrz w tych panstwach? To sa ludzie urodzeni i wychowani w kulturze zachodu. Kraj dla krajan! Nie dla imigrantow. Takie hasla sa wszedzie ale gdzie zeslac obywateli swego kraju. Do Syrii? Do Panstwa Islamskiego? Przeciez to Francuzi!
Czy tak maja sie odplacac dobrem za mozliwosc przyjscia na swiat. Zycia w raczej dobrych warunkach i w pokoju?
Zaczyna sie wojna religijna, wojna kulturowa, w ktorej smierc poniosa ci, ktorzy maja cos do powiedzenia i korzystaja z demokracji.
Nie chce tu przypominac o swietnym zaplanowanym ataku na Charlie Hebdo, gdzie brutalnie weszlo kupa debili, zabilo cywilow a na rannych policjantach wykonano egzekucje. Napastnicy to islamisci, mlodzi gowniarze, ktorzy pomimo swietnego swego rozumu do zabijania zostawili dowody tozsamosci w porzuconym aucie. Fanatycy religijni czy idioci?
Brave new world to ksiazka Aldousa Huxleya i fikcja a co sie dzieje jezeli bysmy chcieli podsumowac tamten 2014 rok.
Rewolucji nie bylo. I nie bedzie. Jakies tam podrywy widac ale albo rzuca sie to na kark chorob psychicznych albo na wycofanie sie spoleczne.
Za to wojna Ukrainy z Rosja. Aneksja Krymu. Wojna w Syrii. Zestrzeliwanie samolotow. Katastrofa samolotu malezyjskich linii lotniczych. Zamachy terrorystyczne. Zrodzenie sie Panstwa Islamskiego i powszechne egzekucje, ktore byly wszedzie upubliczniane. Zakazy nie obowiazuja bo jak wiadomo kazdy z portali czerpie zyski z wyswietlanych przy tym reklam. Biznes porno, pedofilski rowniez trzyma sie cieplo. Obnizanie cen na alkohol staje pod znakiem zapytania gdy do wyboru mamy kupno wody a literm spirytusu. Obnizanie cen ropy. Nie dopuszcznie do obrotu alternatywnych zrodel energii.
Robienie zle w umyslach ludzi rowniez wychodzi na dobre elitom. Falszerstwa w referendach na Krymie, w Szkocji czy w spoko koko kraju tez nie doczekaly sie sledztwa. Czlowiekiem Roku w Rosji jest wieczny prezydent Wladimir Putin. W USrA czlowiekiem roku a raczej czlowiekami zostali, ludzie walczacy z ebola. Dziwnie, ze nadal walcza i nic nie wywalczyli. Baskowie znow wykiwani. Przykladow i niescislosci mozna mnozyc.
Kurioza wyborcze w osobach partii faszystowskich w eurolandzie.
Firmy i rzady ulegaja cyber atakom. Agenci CIA skarza sie na paszporty biometryczne. Ich zadniem znane sa ruch szpiegow. Celebryci nie spia spokojnie bo wyciekaja informacje o ich zyciu prywatnym a powszechny zjadacz kaszanki czy tam puddinga narzeka na ingwilacje faceboga. Masowa eskalacja na linii emigranci - tubylcy. Nagonka na wszystko co nieznane i co roku,
Byly takze i optymistyczne momenty jak wznowienie stosunkow dyplomatycznych miedzy USrA a Kuba. Dalej bedziemy czekac na zepsucie Kuby Wyspy jak wulkan goracej przez przebrzydlych kapitalistow. A idac zdaniem Wlodzimierza Lenina- kapitalisci sami sprzedaja sznurek na ktorym zawisna.
Czy dla cioci 2014 rok byl jakis inny niz lata ubiegle. Zawarlam zwiazek malzenski. Po raz drugi. Czyli Instytucje Zony nadal posiadam. Rodzina - na tym polu to roznie i czasem mnie wkurzali a czasem byli naprawde kochani. Na polu wycieczkowym to ciocia byla na przyklad w Wenecji ale tej kolo Znina. Za to z dupa latamy to tu to tam. Zeby sie ruszyc i zwiedzic kazda dziure szkocka.
Praca. Tu Dwor sie nie zmienil. Ani regress ani progress. Nie raz Wam juz medzilam o zwyczajach kolegow i kolezanek. Na opieszalosc. Na biurokracje. Na bledy w systemie i powszechne lenistwo i mieniewdupie wszystkiego. Leczymy dotykiem i przez ekran. Ale lepiej to niz nic nie robic.
Zdrowie to juz pisalam w czoraj. Moglo byc lepiej. Szczescie tego czasem brakuje ale bedzie takze dobrze. Pieniedzy nie ma. Ale jak to Instytucja Zony mowi, Jak masz powodzenie w milosci to Przyjaciele sa. Z koncowka roku bylo Ich az nadto. Pogoda ducha jest. Gorzej z tak atmosferyczna. Ale sie jeszcze taki nie narodzil co by wszystkim dogodzil.
Tym czym zyjemy to, literatura, film, muzyka.
Z Ksiazek to Szczepan Twardoch i Jego Morfina. Z literatury swiatowej to nie przypominam sobie by cos ciocie rozwalilo. Choc przeczytalam w tamtym roku ok 130 ksiazek. Czasem 12 na dwa tygodnie, bo tak trwa kadencja wypozyczenia w tutejszych bibliotekach. Zreszta to wiecie po moim profilu na lubimycztac.pl
Muzyka to Fisz, Emade i Tworzywo. Mister D, czyli Dorota Maslowska, Czeslaw spiewa z Ksiega emigrantow i Conchita Wurst. Ze swiatowych to La Roux, Jessie Ware czyli stare dobe znajome.
Koncerty to Dzien Kobiet w Londku i Maria Peszek. Slowem ograna czolowka.
Kino to Bogowie, Ida, Wilk z Wall Street, nedza, nedza
Seriale; American Horror Story, Ray Donovan, Wentworth Prison
Programy telewizorni dla mas to Gogglebox, Szosty zmysl Przemka Kossakowskiego
no i oczywiscie nagonki na imigrantow serwowane przez bibicownie
Top 21 wszech czasow to Brothers in Arms jak co roku.
Wyncy grzychow nie pamyntum
Czekam na nowy, wspanialy lepszy swiat. Bawcie mnie, przytulcie i zbawcie mnie jak to spiewal cudowny Andrzej Zaucha.
Minelo juz kilka dni od nocy sylwestrowej. Nie znaczy to, ze zapomnialam o czytelnikach. Po prostu dni swiateczne i po nich byly przepracowane. Nie moglam sie doczekac noc szalenstw sylwestrowych i po prostu odpoczynku kilkudniowego po nich. Sylwester jak zwykle we Dworze.W dodatku znow bez wyplaty. Po prostu zapomnieli o wyplaceniu. Czy wiesc, ze trzeba znow kombinowac to juz jest powod do niezlego wkorwa. To juz czwarty raz w roku i pierwszy w nowym. Nie bylo sie do kogo zwrocic! Zostaly tylko nerwy i pomsta. Rumburakowa pomsta!
Popoludnie jak zwykle sen by jakos dotrzymac do nocy. Kieliszek wina rozanego. Potem telewizornia i ok 1 w nocy polozenie sie spac. Dni po tym wydarzeniu obfitowaly w przeblumbraniu czasu i przetoczeniu go przez palce. Rozliczenia poprzedniego roku i zastanowieniu sie nad obecnym. Humor dopisywal az do feralnej informacji o smierci kolegi. Wypieram ta wiadomosc bo nie sposob ja na trzezwo przyjac. Przycmiewa to fakt nawet ten, ze redaktor Michal Nogas z programu III Polskiego Radia w audycji Z najwyzszej polki nagrodzil ciocie za dowcipny list, za wytypowanie 20 top ksiazek w mijajacym roku i za niestrudzona wole uczestnictwa w audycjach niedzielnych. Praca sie oplacila a najbardziej cieszy fakt, ze ktos tak wysoko postawiony osobiscie do ciebie pisze. Nie powiem czuje sie wyrozniona i szczesliwa. Samo przyznawanie nagrod odbylo sie 31 grudnia 2014 roku. Jednak ciocia gapa odczytala list dopiero 1 stycznia 2015 roku. Za to jaki byl wspanialy poczatek Nowego Roku.
Instytucja Zony rowniez uczestniczyla w konkursie Famous Grouse whisky na najlepsze zdjecie, ktore mozna umiescic na nalepce butelki. Wygrala 16 letnia special ediotion Famous Grouse (lezakowanie w beczkach po burbonie i hiszpanskiej wisniowce, kombinacja 8 innych whisky, wanilia, numteg, skarmelizowane gruszki, czeresnie, dodatkowo rysunek ilustratorski itp.)). Kochani, oczka sie zaszklily Instytucji Zony. Bowiem ta, uwazala, ze nic Ja w zyciu nie spotka i nie raczej szczescia do wygrywania nagrod. Stad niezwykle postanowienie, ze Instytucja Zony bedzie wierzyla w siebie!
Postanowienia, ciocia, ze bede bardziej wredna.
Oczywiscie jak wiadomo postanowienia tak jak zyczenia nigdy albo prawie nigdy sie nie spelniaja jednak trzeba je sobie skladac i wyznaczac cele.
Postanowien jak zwykle nie mam. Wychodza one w praniu tak jak utrzymanie sie pomimo iz nie ma pensji. Marszach o ile pogoda/praca/nastroj pozwoli. I co najwazniejsze dalabym wszystko by mnie korzonki, bark, kregoslup, rwa kulszowa, miesnie nie bolaly.
Pragne tylko by kazdy byl szczesliwy i chce tylko tego samego dla siebie.
Jakis miesiac przed swietami, ciocia oglosila pospolie ruszenie, zeby co kto mial to bral i przybywal do mieszkania ciocinego. Kazdy z zabawowiczow czul sie wyrozniony tym zaproszeniem i oczywiscie dziekowal cioci solennie. Teraz chwila prawdy. Nagromadzenie jedzenia i towarow bylo az nadto co moze przerobic zoladek. Oczywiscie nic sie nie zmarnowalo i mysle, ze kazdy byl zadowolony. Ciocia dostala prezentow i upominkow. Nie napracowala sie przy sprzataniu. Zanim sie obejrzalam juz bylo pozmywane i porozkladane. Zycze sobie i kazdemu aby posiadac tak zgrany zespol jak ten swiateczny. Ponizej prezentuje urywki z rozrywki. Tzn zdjecie skromnej choinki. Druga i trzecia- drewniana nie zmiescila sie w kadrze. Zdobienia swiateczne, obrazy gosci, jedlo i picie nie zostanie upublicznione. Niech to wszystko bedzie w pamieci a nie tylko na nosnikach pamieci sztucznych.
Tutaj prezentuje moje dumy pokojowe, wychodowane na ciocinej piersi. Amarylis bialy z czterema trabkami kazda bulwa. W zamysle to on byl kupiony jako czerwony ale siec delikatesow LIDEL pozamienial widocznie pudelka.
Zwiazek sowiecki jako maskotka choinki i pilnujaca by ostatki alkoholi rowniez sie nie zmarnowaly. Jak brakowalo to wycieczki wieczorne do pobliskich sklepikow, picie ostatkow pod Victoria Station i wypierdzania kapusty z grochem.
Oraz gwiazda betlejemska jako gwiazda kazdych swiat bozonarodzeniowych. Na zdjeciu czerwona bo wiadomo, ze zawsze ten kwiat wystepuje jako czerwony.
Tak jak i nosy wycieczkowiczow, po okolicach ciocinych.W Boze Narodzenie jako punkt honoru ciocia uznala pokazanie Antonin Fort, Kinneil House w Bo`ness, Falkirk Wheel i Kelpies popularnie koniki. Wies nasza sie wszystkim podobala a ciocia niesmialo mowila tylko, ze niby taka miescina a tyle tu fajnych rzeczy.
Tutaj nieco zapomniane lilie zolte, ktore ukryte pod niezliczona iloscia kolder, poduch i materacy, spokojnie sie rozwijaly. Dopiero je ujrzalam po kilku dniach jak niektorzy z uczestnikow niekonczacej sie wigilii 2014 odjechali i zrobilo sie luzniej ...przestrzennie.
na potwierdzenie 4 trabek czyli 4x4
Drugi dzien wycieczka przewidziana do miasta Bonnockburn. Tam kolednicy zwiedzili pomnik krola Roberta. Napawali sie widokami pol, lak i kapali sie w sloncu. Pozniej nastapila wycieczka do miasta Stirling. Tam wzgorze zamkowe, zamek, cmentarz miejski i dawne wiezienie oraz Doune. Malej slodkiej miescinie, ktora kiedys juz prezentowalam. Cel podrozy to pokazanie jednej z najlepszych destylarnii a raczej trunku- Deanston whisky. Ciocia juz zwiedzala wiec do testingu nie przymierzala sie. No, niezupelnie. Zostalam potraktowana jako VIP i nie czaruje, ze bylo mi z tym bardzo dobrze. Przewodniczka mnie i Instytucje Zony poznala od razu i nie powiem ale zrobillo mnie sie troche cieplo na duszy i zimno. Znaczy sie jak cie poznaja to albo z bardzo dobrej strony albo z bardzo zlej, ze przy takim przemiale gosci akurat mnie zapamietano. Za to na poczatek dostalam do sprobowania 12 sherry, bo 3 dni temu akurat otorzyli nowa beczke i drugi kielonek juz normalny. Bo Instytucja Zony nie pila. Grupa pijacych i nie pijacych byla podzielona i na sygnal, ze ten co prowadzi nie pije. Wiec smakowalam takze za jednego kierowce a na pozegnanie dostalam special edition. Smiechu nie bylo konca z cioci, ktora zabawowicze okreslili jako prywatny tour. Takze sciagnelam kilka kieliszkow za to, ze jestem. Bardzo mi to odpowiada i jak juz mwilam w sercu mam zawsze Deanston i kazdemu te destylarnie polecam. Zglaszam sie na ochotnika po raz trzeci. Dziewczyny - przewodniczki sa urocze i nalewaja tez niezle. Zwlaszcza, ze troche tez i pieniedzy grupa nasza tam zostawila. Trunek smakuje przednie, zwlaszcza na wieczor w doborowym towarzystwie.
Powyzej i ponizej destylarnia Deanston.Wsrod nich wspomniane gwiazdy; 12 virgin oak, spanish oak, i teasted oak.
Wszystko po beczkach po bourbonie Kentucky. Wewnatrz budynkow panowala odswietna atmosfera a podane w kawiarni szarlotka z lodami i sticky toffie pudding byl przedni.
Grupa posilona wzgorzem zamkowym i samym miastem, zapalala miloscia do Szkocji. Kto byl to wie a kto nie to zapraszam.
Musialam dac to zdjecie by przypomniec, ze grupa 26 grudnia czyli korzystajac z mgly jaki panowala w Edim zabrala sie za eksploracje miasta. Zwiedzono Royal Mail do zamku i z powrotem. Po drodze przystanek na haggis, nepps and tatties. Nie obylo sie bez smiechow i dobrego fazowego samopoczucia.
Po Edim szybkie zakupy ...na wszelki wypadek i do domu. To byl dzien drugi.
Trzeci to juz wiadomo, ze Stirling i ruda woda na myszach. Keep Smilling rzadzi.
Nie, nie kochani to natura tylko tak drzewo wyrzezbila. Nie myslcie, ze to nasza sprawka.
Kazdemu tez ciocia zyczyla zdrowia i takiego domku.
To impresja na temat promykow slonca, ktore jak wiadomo wciskaja sie w ciezkie mysli.
Nie musicie sie domyslac jak bylo zabawnie i fajnie. Nie wazne, ze ciocia sie przed swietami troche napracowala i logistycznie i nie miala chwili po swietach wolnego. Dodatkowo glupio mi, ze Wojewodztwo Londynskie musialo mi pomoc w wigilie, poniewaz Dwor zarzadzil dodatkowe roboty. Wkurzajace ale prawdziwe. Pomimo tego warto bylo sie spalac i przezyc ...najdluzsza wigilie jaka mozna sobie tylko wymarzyc. Trwala u cioci od wtorku do niedzieli. Punkt kulminacyjny to prawdziwa wigilia i atmosfera towarzyszaca kazdej chwili sedzonej z przyjaciolmi. Mam jak nigdy podladowane akumatry. Nigdy tez nie przezylam tak zabawnych momentow. Mimo tego juz tesknie za nastepnymi takimi zjazdami i juz niecierpliwie sie na nastepne swieta. By czyms zyc i miec punkt odniesienia przy tym zwyczajnym zyciu.
Dziw tez, ile to mozna zjesc i pic i to ile to mozna zmiescic ludzi w pokoju goscinnym. Nie wspomne tu o pomiernej sofie, ktora dla mnie wydaje sie skapa a w warunkach nadzwyczajnych staje sie wygodna dla dwoch osob.
Slow kilka o potrawach. Z pewnoscia nie bylo 12. Bylo ich ok 30. Kazdy cos przygotowal, przywiozl i podal. Gatunki alkoholowe zostaly jeszcze cioci na sylwestra. Czegoz tam nie bylo?-0))
Jesli sie przeholowalo to spiewalo sie takie przeboje jak to;
Atmosfera czasami przypominala srodki komunikacji nocnej, gdzie podchmielony sprzecza sie z mniej pijanymi a trzezwi nie wiedza jak uniknac natarczywego sasiada. Pomylek i gaf nie brakowalo. Jednak jak wiadomo, kazdy trzymal fason a stwierdzenia wyniesione z biesiad powoduja usmiech na twarzach pozostalych.
Slowem dziekuje wszystkim za tak wspaniale swieta. Za przybycie, za prezenty, za przygotowanie potraw, napoi i cudowna atmosfere panujaca podczas tego nadzwyczajnego czasu. Zycze z kazdemu i z osobna, zeby miewal w przyszlosci najdluzsze wigilie swiata.
Ze nic ni ma normalnego a filmy wieja nuda. Coz zrobic zostaly jeszcze seriale, biografie, historia i fantastyka. Serale bo fabula sie rozkreca. Biografie bo to inspirujace. Historia by poznac lepiej a fantastyka, bo nigdy nie wiadomo jak moze sie film skonczyc. Przepraszam tych, co juz besztaja za fantasy ale co tu robic. Jak zle i niedobrze. Wtedy pobujajmy w oblokach;) Zapraszam
Absolutny pocisk wsrod glupot swiata filmowego. The Interview z Jamesem Franco (etatowy gej Hollywood) tu pojawia sie jako zdobywca wszystkich serc. Dave Skylark bo tak nazywa sie glowny bohater wraz ze swoim producentem Aaronem granym przez Setha Rogena jada do Korei Polnocnej by przeprowadzic wywiad z dyktatorem Kim Dzon Unem. Mega chory film ale nie mozna od niego oderwac wzroku. Caly swiat drzy przed jednym idiota z malutkiego kraju. Kazdy ma na dole czaszki zanotowane zeby z idiotami nie igrac. Hakerzy koreanscy wlamali sie na serwery nie jednej juz firmy. Graza dystrybutorom i kinom, ktore wyswietlaja Wywiad ze sloncem narodu. Czy mamy sie bac jednej osoby czy garsci zainfekowanych ludzi. Slepo wierzacych w kult niby boskiej istoty.
Wywiad uznaje za niezla satyre, ktora niezle namieszala w calym przemysle filmowym. Kretynow nalezy szanowac ale nalezy obnazac ich glupote. Tyle w temacie.
Houdini z genialnym Adrienem Brody. Mini serial wypordukowany przez telewizje History pokazuje historie geniusza iluzji Harrego Houdiniego.Sam mistrze to tak naprawde - Erik Weiss, Zyd urodzony w Budapeszcie, magik, szpieg, podroznik i inwentor. Dwuodcinkowa przygoda ze swiatem iluzji, magii i historii. Do tego niezly plot z szpiegowaniem na rzecz Ameryki. Obnazenie niezliczonych spirytystow i wyludzaczy pieniedzy. Pogromca Rasputina i Artura Conan Doyla. Okropnie dobry film i swietna lekcja z geniuszu Houdinego. Jak on to robil i jak czarowal. Te mniejsze sztuczki sa rzeczowo tlumaczone. Jednak trick ze znikajacym sloniem nigdy nie byl wyjasniony i w filmie tez jest niepokazany. Swietne, urocze kino. Polecam goraco. Biografia, sensacja, historia w jednym!
House of Versace. Historia Donatelli versace, ksiezyca domu mody Versace. Nieodrodna siostra, slonca. tak siebie okreslal Gianni. Akcja rozwija sie tuz przed smutnym koncem kreatora. Potem lata swietnosci, upadku, licznych odwykow Donatelli az do wielkiego powrotu. Przepych, rozmach, blichtr zycia wygodnego i pieknego zarazem. Pokazy mody, cala ich otoczka tak wciaga jak bialy proszek uformowany w kreskach, przyjmowanych do nosa. Gina Gershon genialna i piekna. Donatella w jej wydaniu az zywa i chce sie ja jesc garsciami. Gina uzaleznia. Gina rzadzi. Gina ksiezycem w piekna noc.
The Mule. Australia lata 80, XX wieku. Kwitnie handel narkotykami przemycanymi z Tajlandii. Grupa rugbystow w nagrode za zwyciestwo wyjezdza na zabawe. Zabiera z soba, wiejskiego glupka. Ten mamiony przez kolege, ojczyma i trenera podejmuje sie polykania kulek z kokaina. Wpada na lotnisku. Australijksa policja trzyma naszego bohatera w hotelu. przez 10 dni. Potem dochodza dalsze dni. Czyli Ray przez te dni nic nie jadl ani nic nie wydalal. Straszne, ze jak juz jednej nocy ...popuscil, to zawartosc z powrotem polknal i znow zwodzil agentow przez nastepne trzy dni. Wsiowy glupek wykiwal i wymiar sprawiedliwosci i mafie dla ktorej przewozil towar w swoim ciele.
Hunger games czesc pierwsza. Kiedys zaczela ciocia juz ogladac ale krecila nosem. Za to teraz sie przekonala do obejrzenia w kupie dwoch czesci z trylogii Susanne Collins- Igrzysk smierci.
Jak juz powiedziala prasa w spoko koko kraju dorosli zachlysneli sie ksiazkami dla mlodziezy i wszystkie dziela przerabiaja na gust doroslych. Tak tez i stalo sie w tym wypadku. W rolach glownych Jennifer Lawrence (pokaz cycki dla Jennifer, kilka miesiecy temu byla nagonka na Jennifer, ze robila sobie zdjecia nago a dane te wyciekly z chmury i przedostaly sie do sieci) cala akcja nazwala sie pokaz cyccki dla Jennifer i kazda, ktora chciala sie przylaczyc to obnazala sie i wysylala zdjecia piersi na portale spolecznosciowe.
Wracam wiec ksiazka dla mlodziezy, dosc brutalna, bedaca satyra na dzisiejsza polityke swietnie nakrecona i wysmienicie podana. Uporczywa wizja przyszlosci i straszne rozrywki tych co zyja. Bunt ludzi, zastapionych maszynami. Tylko gornicy fedruja a bogaci zadowalaja sie swietnymi rozrywkami w pokazie zabijania sie na wyscigi.
Igrzyska smierci. Kosoglos. Czesc 1. To kontynuacja z czesci pierwszej. Tu bunt dystryktow osiaga zenit. Mlodzi zwyciezcy objezdzaja tereny Panem. Maja uspokajac a jednak ludnosc widzi w nich nadzieje. Nastepuja nastepne Igrzyska. Wzajemne zabijanie i pokretne sojusze. Oglada sie wszystko z przyjemnoscia i ciekawosci. Ciocia rzecze jedno, do ogladania ale gdy ktos nie lubi literatury dla mlodszych to moze odpuscic. Chyba, ze chce poogladac naprawde swietna plejade gwiazd. Slowem wyczule, ze Kosoglos bedzie przebojem i kazdy powinien w nim zagrac. Czekamy na czesc trzecia.
Interstellar, serwowany jako najlepsze kino ubieglego roku. Niestety fabula i dobra i swietna fantastyka, tyle, ze rozciagnieta do granic galaktyki. Tak dluga... nie no, mozna by z tego zrobic serial anie serwowac za jednym razem. Plejada gwiazd na czele z Matthew McConaughey`em (czlowiek z niewycietymi polipami) jest astronautom, ktory postanawia wystrzelic sie na ksiezyc Saturna by tam zasiedlic kiedys ludzkosc. Ziemia ulegla zniszczeniu i pozostaje tylko uprawa kukurydzy i burze piaskowe. Podroz tunelem trwa 40 lat. W tym czasie na Ziemi duzo sie dzieje. Miedzy innymi to, ze corka astronauty miewa duchy w swoim pokoju. Gdy dochodzi do prawie konca podrozy okazuje sie, ze duchy to nie kto inny jak ojciec, ktory krazy gdzies tam w galaktyce. Swietne uchwycenie teorii fizyka z Caltech, Kipa Thorne`a. Zapetlenie czasu. Czarne dziury, terminologia dla fanatykow fantastyki. Chcialam dobrze ale tylek i Instytucja Zony stwierdzili, ze 3 godziny akcji, ktora moglaby sie zmiescic w 1,5 godziny to troche za duzo jak na jedno posiedzenie.
The giver. Znow fantastyka dla mlodziezy. Znow plejada gwiazd z Meryl Streep i Jeffem Bridgesem. Jednak to jakos chyba za duzo przekombinowane jakos sie stalo. Obrazy czarno - biale. Wszystko jednakowe. Wizja Ziemi gdzie zaprogramowani ludzie podlegaja scisle robotyce. Fabula mialka i do przewidzenia. Nie pomaga ani aktorstwo ani pseudo naukowe wywody. Nuda i nie polecam. No chyba, ze do zapomnianej techniki czarno bialej tasmy.
The Judge, Sedzia z Robertem Downeyem Jr. Prawnik, wygadany i wziety, przyjezdza na prowincje by spotkac sie z ojcem. Ten zostaje oskarzony o morderstwo. Tytulowy sedzia. Tragedia, nuda i gniot. Nawet nie 30 minut filmu do przetrzymania.
The nightcrawler z jakiem Gyllenhaalem w roli Lou, geeka, psychola jednym slowem. Lou jest zlodziejem, paserem i cwaniakiem. Pragnie wkrecic sie do njusow szokujacymi tematami. Takimi jak smierc, morderstwa, wypadki. Wreszcie ma swoje piec minut. Organizuje zasadzke a raczej wystawia swego poslugasa, troszke tez glupkowatego operatora drugiej kamery na pewna smierc. Brudy miasta swietnie uchwycone. Rola Rene Russo jako lwice telewizyjna tez godna oceny ale czy Nocny strzelec jest dobry z tym moge polemizwac. Cos tu zabraklo. Cos jakby emocji czy cus? Dla odwaznych i chcacych byc na topie. Dla paparazzi, dla chcacych wiedziec jak wyglada zycie hien z Pudelkow, Pomponikow i innych pierdol to film jest biblia. Dla normalnego widza, co to to nie-)