ha kiedys juz to Wam mialam dac- dzis nadaje, lesby to jedna wielka rodzina- Anna Dobiecka bo z nia pracuje po tzw ;piorze;. Ona w Lejdiz Magazine ja w OpenScotland. (ostatni tekst o co chcecie zapytac lesbijki ale boicie sie spytac- taka tak- pani skradla mi temata))) Kamila w Londku dziarala znajomego Londynstana blogera a z Agnieszka pilam vodke i sie; calowalam;. Bez przesady niech Wam tak emocje nie chodza. Instytucja Zony tez pila z Agnieszka vodke i tez sie ;calowala; Swiat jest maly)))
Splycam temat ale nie mam takiej intencji. Te dziewczyny uciekly ze spoko koko kraju i kochani - dramat, zle i niedobrze- i ciagle ten Londek gdzies w tle.
Tekst z iwoman dedykuje wszystkim, którzy sa homofobami a boja sie mowic prawdy i tak jak sie ciocia o tym dowiedziala (i wciaz to trawi dwa tygodnia) ktos kurwa ciocie oklamywal 10 lat. 10 lat w klamstwie, i wszystko jeblo. Niektorzy mowia lepiej pozno niz wcale. Faktycznie, ale po co te klamstwa? i nie spojrzenie prawdzie w oczy. Jesli sie kogos nie trawi to od razu mowi sie o co chodzi a nie pod fasada porzadku toleruje cie- bo co- bo tak trzeba?
A co z chrzescijanska postawa?
Jestem zalamana, ze pomimo XXI wieku, ktos wierzy ksiezom???
I pyta sie - czy ciocia, zyjac w zwiazku nieformalnym? sic? moze byc chrzestna???
a co ksiadz mial niby powiedziec? ze tak wlasnie uslyszal papieza Franka i taaak, spooko- milujmy sie?
Oczywiscie, ksiedza sie nie klamie!
Tak sie kurwa nie robi!
Nie chce tu wywlekac brudow rodzinnych ani uczynic listu otwartego
ale rozjebanie rodziny sie nikomu nie nalezalo
na emigracji to juz kurwa bardzo boli
rodzice sa zrujnowani
ciocia na starosc moze i bedzie miala ;dobra; ale sie juz nie podzieli
trzeba byc odwaznym i spogladac prawdzie w oczy
nie dopytywac sie jak ciocia zyje, bo ciocia sie nie dopytuje
ciocia juz jest slawna i mozna sobie ciocie juz wszedzie wyguglowac
ciocia nie jest az taka sama zla
a ostatnie to dlaczego dopiero teraz i dlaczego dzieci sa juz uwiklane w brudne sprawy doroslych? po co te odwiedziny u cioci- jesli ja taka zla i niemoralna?
Spojrz na siebie- bracie- siostro!
Gniew nie jest sprzymierzencem zycia! Minie- chce tylko zyczyc! Tak! Tak zyczyc- nie zlorzeczyc!
Zycze...emigracji! i wszystkiego co z nia sie laczy, budowania sobie zycia, kolorowych, dojazdow i swietnych mieszan, sluchania jak wolaja do ciebie- czy jestes kurwa, prac w pralniach itp, itd!
http://m.iwoman.pl/artykuly/57;tysiecy;dzieci;w;polsce;wychowuje;sie;w;rodzinach;homoseksualnych;poznaj;historie;tych;ktore;musialy;uciekac;za;granice;i;tych;ktore;zostaly,141,0,1376909.html
Monday, 23 September 2013
pielegniarki rzezniczki
Byla ciocia na zwyklym tescie ginekologicznym. Ot wymaz, zwykly a ze nie trudni sie tym lekarz to pielegniarka. Byla mloda i sprawna ale po pieciuminutach grzebania mialam lzy w iczach, poprosila druga za to ta druga dokonczyla dziela. Nic nie wziely do badania. Przeprosily i zaprosily na nastepny raz. Oczywiscie trzeba bedzie dabul apojtment a ze na pewno byla to dla cioci trauma to ma sie zglosic za jakis miesiac!.
prawda taka, ze pielegniarki dwie, zrobily mi krzywde. Cztery razy naklówaly i nie wiem czego szukay. Instytucja Zony wkorwiona. Ja z krwotokiem. Nie zycze nikomu takiego bolu. i wiem teraz co to przemoc i na chama wpychanie sie!
Mialo byc wspolne spedzanie czasu i tylleee do napisania a okazalo sie, ze ja mam bol a Instytucja Zony zalgniete oskrzela i kaszle strasznie!
Saturday, 21 September 2013
Owszem, jestem narzędziem zemsty
Owszem,
jestem narzędziem zemsty
Wracając
w nocy z koncertu można spotkać podobne dusze. Dodatkowo, jeśli
pada deszcz a kawałek daszku przystanku autubusowego jest niczym
ambrozja na przemoczone glowy, można z niektorymi zagaić o godzinę,
panującą pogodę lub czasem wspólnie zapalić papierosa. Jeśli
pojazd długo nie nadjeżdza rozmowa się przedłuża. A to o plany
wakacyjne a to o pracę czy imprezy. W ruch idą iphony z albumami
rodzinnymi i fejsbookowymi. Moja nowa znajoma szczerze przedstawiała
nam swoją pieciopokoleniową rodzinę. Tak właśnie pięć
generacji. Ze zdjęcia patrzyło na mnie pięć uśmiechniętych
kobiet. Sama niewiasta posiada i wnuczkę i babcię. Portrety
samych kobiet szczerze mnie rozczulily. Nie wiem czy moja facjata
okazała się na tyle normalna by stać się powierczynią historii
rodziny. Z pewnością moja rozmówczyni obdarzyła mnie zaufaniem.
Po pierwsze mogłam wyrwać cenny telefon czy też włamać się do
danych kobiety. Gdy autobus podjechał rozstałyśmy się z
uśmiechem. Teraz zdając sobie z tego sprawę myślę o
bezpieczeństwie moim i tej kobiety. Do refleksji nad wieczorem
skłoniła mnie najnowsza medialna sprawa- Mścicielki z Juarez. Od
jakiegoś czasu w mieście pojawiła się kobieta, która zabija
kierowców autobusów strzałami w tył głowy. Potem rozsyła
informację do mediów - To ja mścicielka- z podpisem Diana. Przez
dwadzieścia lat w Ciudad Juarez trwał proceder porywania i
zabijania kobiet. Nikt nie pomagał, dopóki kierowcy nie zaczeli
ginąć. Schemat się powtarza. Ta sama godzina, ta sama trasa,
zawsze dwa strzały w głowe. Karta się odwróciła. Mężczyżni
poczuli się zagrożeni. Przez dwadzieścia lat policja ani
organizacje rzadowe nie kiwneły palcem. Teraz pojawili się i
przedstawiciele prokuratur z Meksyku i tajniacy policyjni w
autobusach. Świat o sprawie dowiedział się za pośrednictwem
dziennikarki
Judith Torrea, która
na swoim blogu prowadzi spis wszystkich przypadków zniknięć i
zabójstw kobiet. Kobiety są w brutalny sposób gwałcone,
zakopywane żywcem a czasem nawet podpalane. Ciała są zakopywane na
pustyni lub porzucane w mieście. Dodajmy, ze Ciudad Juarez miasto
w Meksyku, rozpalające wyobrażnie wszelkiej maści kapitalistów.
Gigantyczne fabryki i korporacje zatrudniające tysiące
pracowników. Bliskość USA gwarantuje i prace i tanie źródło mas
pracowniczych. To miasto ma jeszcze drugie oblicze. Tutaj krzyżują
się szlaki handlu narkotykami i kobietami. Dziesięć zabójstw
dziennie to doprawdy imponujący wynik. Trwa tak od dziesięcioleci.
Pomimo nagłaśniania sprawy za pomocą dokumentów, licznych filmów
min. Bordertown z Jennifer Lopez w roli głównej
świat
nic nie robi. Las krzyży się powiększa. A nam pozostaje tylko
mniejsze lub większe szczęście, że obok spotkania kogoś
przyjaznego na przystanku dojedziemy bezpieczne do domu.
nowy open seks, przemoc i penisy
Nowy Open Magazine a w nim:
Pussy Project o odwaznych zabawkach
Marta z wielbladami tanczaca o podrozy do Maroka i piekna Open Galeria
Przemyslaw Potorski o seksualnych manipulacjach i malych czlonkach?
Agnieszka B. Molak o seksie rowniez i ciazy
Profesor Biszop o szpiegach i nie tylko
Beata Waniek o samotnii wyspiarskiej ale nie tej naszej
Barbara Orlowski w dziale poezji
Polsport i szkoki pilkarskie Londka i super wygrana siatkarzy tutejszych
Lejdiz magazine tez jest, garsc njusow ze swiata i z lokalnego podworka, slowo naczelnego o swietej wodzie pod lupa. Wykryto bakterie kalowe w swieconej wodzie. To postanawia kropke nad i, gdzie wierni maja swoja wiare!!!!
ciocine njusy co, gdzie, kiedy plus moja turystyka o podziemnych korytarzach Ediego plus moje nowe przedsiewziecie kobieta w kulturze a najlepiej w filmie poprzeplatane refleksjami z zycia cioci codziennego. i pierwszy tekst Anny Dobieckiej- czyli juz wszyscy powinni wiedziec jak TO ciocia z Instytucja Zony robi!
Pussy Project o odwaznych zabawkach
Marta z wielbladami tanczaca o podrozy do Maroka i piekna Open Galeria
Przemyslaw Potorski o seksualnych manipulacjach i malych czlonkach?
Agnieszka B. Molak o seksie rowniez i ciazy
Profesor Biszop o szpiegach i nie tylko
Beata Waniek o samotnii wyspiarskiej ale nie tej naszej
Barbara Orlowski w dziale poezji
Polsport i szkoki pilkarskie Londka i super wygrana siatkarzy tutejszych
Lejdiz magazine tez jest, garsc njusow ze swiata i z lokalnego podworka, slowo naczelnego o swietej wodzie pod lupa. Wykryto bakterie kalowe w swieconej wodzie. To postanawia kropke nad i, gdzie wierni maja swoja wiare!!!!
ciocine njusy co, gdzie, kiedy plus moja turystyka o podziemnych korytarzach Ediego plus moje nowe przedsiewziecie kobieta w kulturze a najlepiej w filmie poprzeplatane refleksjami z zycia cioci codziennego. i pierwszy tekst Anny Dobieckiej- czyli juz wszyscy powinni wiedziec jak TO ciocia z Instytucja Zony robi!
Wednesday, 18 September 2013
lykke li czy julee cruise
ano wlasnie- agencyja sobie przypomniala o ciocci, ze moze, ze niby ma cos wolne. Dmuchajac na zimne- ciocia potwierdzila! prawie 17 godzin wolnego co daje 2 dni i 2 godziny wolnego! wrr, nastepny poniedzialek i wtorek- zarywam wyro, chrupie tostami w lozku. Wczesniej Instytucje Zony wykopie z wyra. Bedzie dobrze! a jak sie ogarne to i cos wiecej popisze!
Po wstrzasach dochodze do siebie. Dlugo, za dlugo!
moja dzisiejsza impresja. David Lynch i jego nowa plyta. Duet z Lykke Li, która tu brzmi jak Julee Cruise.I`m waiting here. Tekst koi i blaga o wiecej albo o jazde taka. Klip video. Cos jak Twin Peaks- Zagubiona autostrada. Fantastyczny powrot do lat minionych.
Monday, 16 September 2013
Gilmerton Cove- masoni czy speluna?
Edynburg to jedno z
najładniejszych i najbardziej tajemniczych miast Wielkiej Brytanii.
Od wieków zagadki miasta rozpalają głowy wszelkiego rodzaju
poszukiwaczy przygód. Obok Auld Reeckie i Mary King`s Close na
przedmieściach miasta Gilmerton mieści się sieć tajemniczych
tuneli wykutych w piaskowcu. Początkowo uznawano je za pogański
„inkubator snów”, miejsce spotkań masonów lub pospolitą
spelunę.
Gilmerton Cove to sztuczna jaskinia wykuta w piaskowcu. Składa się z serii grot połączonych 12-metrowym głównym korytarzem, z dwoma wejściami, Wysokość waha się pomiędzy 1,60 a 3 metrami. Uznaje się, ze była to robota miejscowego kowala Georga Patersona. Swój podziemny dom zaczął ;budować; w 1719 a ukończył 1724 roku. Podziemny dom składa się z kilku pomieszczeń z kamiennymi stołami i ławami, sypialni i kuźni. Ze względu na brak nawiewu warsztat nigdy nie był w użyciu. Obok tego znajdziemy studnię ale bez wody. Do tego dwie mniejsze izby oddzielone niegdaj przez drewniane drzwi. Paterson miał niby mieszkać w swym podziemnym domu do 1737 roku ale konstrukcja ta wygląda na wentylowaną piwnicę niż miejsce do spędzania tam całego dnia. W ścianach konstrukcji były kiedyś otwory, które z czasem zalepiono. Dodaje to potwierdzenia, ze ;pokoje; były wietrzone z góry a wpadające światło oświetlało całość. Obok pomieszczeń znajdziemy dwa strome zejścia od strony ulicy, które gwarantowały ucieczkę przed niepożadanymi gośćmi lub szybki transport zapasów do nielegalnej knajpy. Jedyne logiczne wyjaśnienie połączenie górnej knajpy z tajną spiżarnią. Dodajmy, że całość była przeznaczona dla zasłużonych obywateli miasta Edynburga, którzy „spędzają w niej wolne chwile”. Tak zdaniem kronikarz D. Webster zanotował w 1819 roku istnienie Gilmerton Cove a miejscowy historyk, pastor Thomas Whyte, pisał w 1792 r., że „jaskinia przez wiele lat uważana była za wielką ciekawostkę i odwiedzali ją ludzie wszystkich stanów”. Opisując podziemia Whyte dalej pisze; „Oto słynna jaskinia wykuta w skale przez George’a Patersona. W niej znajduje się kilka pomieszczeń, łóżek, wielki stół i misa… kuźnia, jak i łaźnia, wycięte w skale z wielką precyzją.” „Misa”, o której wspomina jest w rzeczywistości skalnym otworem, w który można wstawić naczynie, wlać płyn… albo coś zupełnie innego.
Gilmerton Cove to sztuczna jaskinia wykuta w piaskowcu. Składa się z serii grot połączonych 12-metrowym głównym korytarzem, z dwoma wejściami, Wysokość waha się pomiędzy 1,60 a 3 metrami. Uznaje się, ze była to robota miejscowego kowala Georga Patersona. Swój podziemny dom zaczął ;budować; w 1719 a ukończył 1724 roku. Podziemny dom składa się z kilku pomieszczeń z kamiennymi stołami i ławami, sypialni i kuźni. Ze względu na brak nawiewu warsztat nigdy nie był w użyciu. Obok tego znajdziemy studnię ale bez wody. Do tego dwie mniejsze izby oddzielone niegdaj przez drewniane drzwi. Paterson miał niby mieszkać w swym podziemnym domu do 1737 roku ale konstrukcja ta wygląda na wentylowaną piwnicę niż miejsce do spędzania tam całego dnia. W ścianach konstrukcji były kiedyś otwory, które z czasem zalepiono. Dodaje to potwierdzenia, ze ;pokoje; były wietrzone z góry a wpadające światło oświetlało całość. Obok pomieszczeń znajdziemy dwa strome zejścia od strony ulicy, które gwarantowały ucieczkę przed niepożadanymi gośćmi lub szybki transport zapasów do nielegalnej knajpy. Jedyne logiczne wyjaśnienie połączenie górnej knajpy z tajną spiżarnią. Dodajmy, że całość była przeznaczona dla zasłużonych obywateli miasta Edynburga, którzy „spędzają w niej wolne chwile”. Tak zdaniem kronikarz D. Webster zanotował w 1819 roku istnienie Gilmerton Cove a miejscowy historyk, pastor Thomas Whyte, pisał w 1792 r., że „jaskinia przez wiele lat uważana była za wielką ciekawostkę i odwiedzali ją ludzie wszystkich stanów”. Opisując podziemia Whyte dalej pisze; „Oto słynna jaskinia wykuta w skale przez George’a Patersona. W niej znajduje się kilka pomieszczeń, łóżek, wielki stół i misa… kuźnia, jak i łaźnia, wycięte w skale z wielką precyzją.” „Misa”, o której wspomina jest w rzeczywistości skalnym otworem, w który można wstawić naczynie, wlać płyn… albo coś zupełnie innego.
Miejscowy poeta Alexander
Pennecuik w roku 1782 napisał wiersz, rzekomo który miał widnieć
nad paleniskiem w Gilmerton Cove. „Na ziemi panoszą się nierząd
z głodem/ Ale ja i szczęście mieszkamy pod spodem/ Skałę w grotę
zmieniła ręka człowieka/ Gdzie przed hałasem świata uciekam, Na
Jakubowej poduszce głowę położyłem/ Jak w domu za życia, po
śmierci w mogile/ Słowa te wyryj weź po moim zgonie / Urodziłem
się i umarłem w mojej matki łonie. Jednak to tylko przypuszczenia
a miejsce nad kominkiem faktycznie pozostaje puste. Zastanawia fakt
łoża i jego kamiennej poduszki. Ma to się odnosić do łona natury
a całość do Kamienia Przeznaczenia. Miejscem koronacyjnym królów
Szkocji. Sen złożony na kamiennej poduszce wskazywał następnego
władcę Szkocji. Być może to kolejna rewelacja lub jak kto woli
sen doznany w świątyni Asklepiosa w Epidauros uzdrawiał? Dodatkowo
pojęcie snów inkubatoryjnych rozsławione przez Hellfire Club
nawołujące do połączenia się z naturą. Dodatkowe podpórki na
stopy mogą świadczyć o podpieraniu się... ale ofiary na łożu
śmierci?
Widoczne wyryte na stołach znaki
cyrkla i węgielnicy świadczą o masonach a inicjały BR dość
głębokie mogą sugerować albo stopień upicia się biesiadników
albo i przynależność cechową. Jednak zdaniem wielebnego Donalda
Skinnera same podziemia nie mają zbyt wielkiego znaczenia dla loży.
Może górnicza społeczność Gilmerton sama wykopała te korytarze
jako poczekalnię. Być może podziemne korytarze łączą się
kowenanterami – polityczno-religijnymi uciekinierami, którzy
używali Gilmerton Cove jako schronów. Następna pogłoska niesie o
tunelu prowadzącym do zamku w Roslin i Craigmillar.
Jednak
najlepszym wytłumaczeniem jest podziemny wyszynk Georga Patersona.
Sam był karany za nielegalny obrót alkoholem więc odpowiedź sama
ciśnie się na usta. Wyjaśnia to stół i kamienne ławy. Jednak
badania mówią, że jaskinia została wykuta wcześniej a sam
Paterson nie mógł sam tego wykonać w tak krótkim czasie. Obok
korytarza niedawno odkryto kanał ściekowy a w nim sekretne drzwi do
jednej z grot. Prac ze względu na trudność terenu i koszta
zaprzestano. Gilmerton Cove jest w bliskości Margaret’s Cave w
Dunferline, które to nie mogą być tak naprawdę określone co do
przydatności i celu. Jednak czy to melina czy to rzekome miejsce
przetrzymywania skarbów Szkocji zawsze pobudzają wyobrażnie do
działania a miejscowe legendy utrzymują ten stan rzeczy.
Tak czy inaczej
Gilmerton Cove warto zobaczyć ze wzgledu na dreszczyk emocji i
poznanie bardziej Edynburga.
| tajemnicze miejsce na mise, u gory po lewej widoczny mark cyrkiel i ekierka, |
| pierwsza sala z misa |
| szyb wentylacyjny |
| korytarz do nikad |
| data i podpis |
| podpisy biesadnikow |
| druga sala z lawa i stolem |
Sunday, 15 September 2013
smutno to za malo! o!
tydzien- byl cudowny- rozjebal cioci mozg. Czekasz na cos 7 lat i Choj. Strasznie mi smutno, rodzinie tez- a znajomi zdziwieni. Ja tez. Przeplakana nie jedna noc. Przespana od wtorku jedna w calosci. I ta przekleta 3.00 co kaze wiecznie wstawac i czekac do switu. A w mozgu to sie dopiero dzieje. A glupie serce podpowiada- no coz szjet hapens!
La Bruja i Wojewodztwo Londynskie - nazwalo sytuacje tak- Dostalas ciociu, gola dupa w twarz! Upadlas w gowno! Podnies sie i otrzep. Trzeba wstac i isc!
09:06
11:55
— "Zbieracz Burz", Maja Lidia KossakowskaPogodna, wyzbyta emocji nicość.Bez pragnień, bez porywów duszy, bez cierpienia, ale i bez radości.Ewentualność naznaczona smutkiem.Która właśnie w tej chwili cię zabija.Uśmiechnąłbyś się z ironią, gdybyś nadal panował nad mięśniami twarzy. Bo rozumiesz już, czemu czas tańczenia na zgliszczach dobiegł końca. Dlaczego ciemność ma nieprzeniknioną twarz antycznej rzeźby, a Pan Omega medytuje, wpatrzony w dal.Ponieważ pustka nie może być ani dobra, ani zła.Ani jasna, ani mroczna.Ani ważna, ani błaha.Ani miłosierna, ani rozumna.Tylko ostateczna.Przepełniona całkowitą nicością.Nijaka.I dlatego to jest tak cholernie smutne.
Reposted by
nastkaa
Subscribe to:
Posts (Atom)
